Zakaz telefonów w szkołach 2026 staje się coraz bardziej realny. Ministerstwo Edukacji Narodowej finalizuje prace nad przepisami, które mają ograniczyć korzystanie z telefonów komórkowych przez uczniów szkół podstawowych. Nowe regulacje mają wejść w życie już od 1 września 2026 roku. To jedna z najważniejszych zmian zapowiadanych w ramach działań dotyczących zdrowia cyfrowego dzieci i młodzieży.
Telefony znikną z lekcji i przerw
Zgodnie z zapowiedziami minister edukacji Barbary Nowackiej, nowe przepisy obejmą zarówno czas zajęć lekcyjnych, jak i przerwy. Oznacza to, że uczniowie nie będą mogli korzystać z telefonów w trakcie pobytu w szkole. Wyjątkiem będą sytuacje, w których urządzenia zostaną wykorzystane w celach edukacyjnych – jednak tylko za zgodą nauczyciela. Jak podkreśla resort, takie przypadki nie mają być standardem, a jedynie uzasadnionym odstępstwem od reguły.
W ministerstwie kończymy prace nad dużą zmianą legislacyjną, która spowoduje, że od 1 września 2026 r. w szkołach podstawowych wprowadzimy zakaz używania telefonów komórkowych.
zapowiedziała Barbara Nowacka
Decyzja przyspieszona po rozmowach z rządem
Jak poinformowała szefowa MEN podczas spotkania w Olsztynie, tempo prac nad przepisami zostało zwiększone, m.in. po rozmowach z premierem. Nowe regulacje mają być odpowiedzią na rosnące problemy związane z nadużywaniem smartfonów przez dzieci oraz ich wpływem na koncentrację, zdrowie i relacje społeczne.
Alarmujące dane o młodzieży
Podstawą do wprowadzenia zmian są wyniki raportu „Diagnoza Młodzieży 2026”, które pokazują skalę problemu.
Aż 71 procent nastolatków przyznaje, że jest uzależnionych od telefonów, a 60 procent odczuwa chroniczne zmęczenie. Niepokojące są również dane dotyczące kontaktu z nieodpowiednimi treściami w internecie – zarówno wśród starszych, jak i młodszych dzieci.
Szkoły same zdecydują, jak egzekwować przepisy
Ministerstwo nie narzuci jednego modelu wdrażania zakazu. Każda szkoła będzie mogła samodzielnie zdecydować, w jaki sposób ograniczy korzystanie z telefonów na swoim terenie. W praktyce mogą to być szafki, specjalne woreczki czy odkładanie urządzeń w wyznaczonym miejscu podczas zajęć. Dopuszczone zostaną również wyjątki, np. ze względów zdrowotnych.
Telefony nie mogą być używane na lekcjach i również w czasie przerw. Wyjątkiem może być proces dydaktyczny i decyzja nauczyciela.
podkreśliła ministra edukacji.
Takie zasady już działają w Koninie
Warto dodać, że podobne rozwiązania funkcjonują już lokalnie. Przykładem jest Szkoła Podstawowa z Oddziałami Integracyjnymi nr 9 Chorzeń w Koninie, która wprowadziła ograniczenia korzystania z telefonów już w 2024 roku!
W trosce o dobro uczniów zakazano używania urządzeń zarówno podczas lekcji, jak i w czasie przerw. Jak pokazuje praktyka, przyniosło to wymierne efekty. Poprawiła się koncentracja uczniów, a także wzrosła liczba bezpośrednich interakcji między rówieśnikami. Jednocześnie szkoła nie zdecydowała się na całkowite wyeliminowanie telefonów. Uczniowie mogą mieć je przy sobie, nie są one przechowywane w specjalnych depozytach, a w uzasadnionych sytuacjach po uzgodnieniu z nauczycielem – możliwe jest ich użycie.

Część większych zmian w edukacji
Jak zaznacza MEN, wprowadzenie jednolitych przepisów ma ułatwić nauczycielom egzekwowanie zasad. Obecnie wiele szkół wprowadza własne ograniczenia, jednak brak ogólnokrajowego prawa powoduje trudności w ich stosowaniu. Nowe regulacje mają wzmocnić pozycję nauczycieli i uporządkować zasady korzystania z urządzeń mobilnych w szkołach.
Zakaz korzystania z telefonów to element szerszych działań, w tym przygotowywanej Krajowej Strategii Młodzieżowej oraz reformy „Kompas Jutra”.
Zmiany w podstawie programowej, które będą wdrażane od roku szkolnego 2026/2027, mają większy nacisk położyć na higienę cyfrową i świadome korzystanie z technologii. Planowane regulacje pokazują wyraźnie, że szkoła ma stać się przestrzenią sprzyjającą koncentracji, relacjom i rozwojowi – z ograniczonym wpływem urządzeń mobilnych.



