Projekt rozpoczął się fatalnie. Najpierw były przepychanki ze Związkiem Międzygminnym „Koniński Region Komunalny”, jednak czy to ambicje były wygórowane, czy działania pozorowane czy też kompetencje za małe – nie udało się związkowi spiąć projektu organizacyjnie i finansowo.
Poirytowany prezydent Nowicki położył na szali swój autorytet i przejął inicjatywę za punkt honoru stawiając sobie doprowadzenie do uruchomienia inwestycji, której znaczenie w tej chwili trudne jest do przecenienia.
Jedni mówią: „pomnik chce sobie zbudować”, inni – że rozwiązać problemy gospodarki odpadami na długie lata.
Poirytowany prezydent Nowicki położył na szali swój autorytet i przejął inicjatywę za punkt honoru stawiając sobie doprowadzenie do uruchomienia inwestycji, której znaczenie w tej chwili trudne jest do przecenienia.
Jedni mówią: „pomnik chce sobie zbudować”, inni – że rozwiązać problemy gospodarki odpadami na długie lata.



