Zjednoczeni Rychwał, prowadzeni przez trenera Piotra Kozaneckiego, rozegrali emocjonujące spotkanie z Orłem Grzegorzew. Mimo ambitnej postawy i wielu stworzonych sytuacji, drużyna wróciła bez punktów, przegrywając 2:3.
PIERWSZA POŁOWA NA REMIS
Zespół z Rychwała musiał radzić sobie bez dwóch najlepszych strzelców z poprzedniego sezonu – Łukasza i Fabiana Jezierskich. Mecz rozpoczął się od okazji Karola Nowaka, lecz dobrze interweniował bramkarz gospodarzy. W 20. minucie Orzeł objął prowadzenie po skutecznym uderzeniu z dystansu. Zjednoczeni odpowiedzieli szybko – po akcji krótkimi podaniami i dośrodkowaniu Bukowieckiego, gola wyrównał Nowak. Do przerwy wynik brzmiał 1:1, choć gospodarze mieli jeszcze swoje okazje, trafiając m.in. dwukrotnie w słupek.
DRUGA CZĘŚĆ PEŁNA EMOCJI
Tuż po przerwie Orzeł ponownie wyszedł na prowadzenie, wykorzystując długi wrzut z autu. Zjednoczeni walczyli do końca i w 78. minucie po składnej akcji Nowak zdobył drugą bramkę, doprowadzając do remisu 2:2. Niestety, chwilę później gospodarze otrzymali rzut karny po spornej sytuacji i ponownie wyszli na prowadzenie.
W doliczonym czasie gry Zjednoczeni mieli jeszcze swoją szansę – po odbiorze Urbaniaka i szybkiej akcji zabrakło dokładności w ostatnim podaniu. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 3:2 dla Orła Grzegorzew.
MIMO PORAŻKI – DUŻO POZYTYWÓW
Mecz był wyrównany i pełen walki od początku do końca. Obie drużyny stworzyły sobie wiele okazji, a najsprawiedliwszym wynikiem byłby remis. Zjednoczeni pokazali charakter i z niecierpliwością czekają na kolejne spotkanie, by sięgnąć po punkty.



