Mieszkańcy Konina z zainteresowaniem obserwują rzekę, na której po długiej przerwie pojawił się stały lód. Utrzymujące się w naszym regionie silne mrozy doprowadziły do rozwoju zjawisk lodowych, które rzadko przybierają tak intensywną formę w obrębie miasta. Miejskie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Koninie bacznie monitoruje stan koryta rzeki. Jednocześnie apelując do mieszkańców o rozwagę i unikanie wchodzenia na zamarzniętą taflę.



Dlaczego rzeka bywa śmiertelną pułapką?
Należy pamiętać, że lód na wodach płynących rządzi się zupełnie innymi prawami niż ten na jeziorach. Przede wszystkim jest on znacznie cieńszy i mniej stabilny, co wynika z nieustannego ruchu mas wody pod spodem. Ponadto, częste zmiany poziomu rzeki powodują pęknięcia, szczeliny oraz ogólne osłabienie struktury pokrywy lodowej. Sprawia to, że weryfikacja jej grubości „na oko” jest praktycznie niemożliwa i skrajnie niebezpieczna.
Alarmujące prognozy hydrologiczne
Sytuację komplikują najnowsze doniesienia z Biura Prognoz Hydrologicznych IMGW. Według specjalistów, w najbliższych dniach należy spodziewać się gwałtownych wzrostów stanu wody na odcinku rzeki Warty. Przyczyną tego zjawiska są powstające zatory lodowe, które blokują swobodny przepływ wody. Zmiany te będą miały bezpośredni i destrukcyjny wpływ na wytrzymałość lodu na całej jego szerokości, co potęguje ryzyko wypadku.
Ciekawostka
Zatory lodowe na Warcie to zjawisko, które potrafi spiętrzyć wodę w niezwykle krótkim czasie, tworząc tzw. powodzie zatorowe. Największy odnotowany zator w rejonie Konina miał miejsce w 1924 roku, kiedy to lód spiętrzył wodę do poziomu zagrażającego ówczesnej zabudowie miasta. Współcześnie służby monitorują rzekę nie tylko z brzegów, ale również przy użyciu dronów, aby w porę wykryć zagrażające korytu rzeki spiętrzenia kry.



