Nowelizacja ustawy o ochronie roślin (Dz.U. 2025 poz. 1709) wprowadza istotne zmiany w obrocie toksycznymi substancjami. Głównym celem ustawodawcy jest wyeliminowanie anonimowości podczas zakupu preparatów, które w niewłaściwych rękach mogą stać się śmiertelnym zagrożeniem. Zmiany te są bezpośrednią odpowiedzią na serię tragicznych zatruć związanych z niewłaściwym użyciem tzw. fumigantów, czyli silnych środków gazowych przeznaczonych m.in. do zwalczania gryzoni.
Zaostrzanie rygorów dla krajowych producentów
Wprowadzane restrykcje to kolejny etap uszczelniania polskiego rynku, co jednak budzi mieszane uczucia wśród samych rolników. Podczas gdy krajowi producenci rolni muszą mierzyć się z coraz sztywniejszymi ramami prawnymi, skomplikowaną biurokracją oraz rygorystyczną kontrolą każdego grama zużytego preparatu, do Polski wciąż trafia żywność z rynków zagranicznych. Wielu komentatorów zauważa, że produkty sprowadzane spoza Unii Europejskiej nie zawsze podlegają tak drobiazgowej weryfikacji pod kątem pozostałości pestycydów. Stawia to naszych lokalnych dostawców w trudnej pozycji konkurencyjnej.
Koniec z anonimowymi dostawami do automatów paczkowych
W myśl nowych przepisów, profesjonalne środki ochrony roślin (ŚOR) nie będą już mogły trafiać do popularnych automatów paczkowych ani punktów odbioru w lokalnych sklepach sieciowych. Od teraz każda dostawa musi zostać skierowana bezpośrednio pod adres gospodarstwa rolnego lub siedziby firmy. Co więcej, proces weryfikacji uprawnień przenosi się do sieci. Podczas zakupów online rolnik będzie zobligowany do podania numeru certyfikatu szkolenia, daty jego ważności oraz nazwy jednostki szkolącej. Sprzedawca natomiast ma ustawowy obowiązek potwierdzenia tych danych w rejestrze PIORiN jeszcze przed nadaniem przesyłki.
Fumiganty wyłącznie pod nadzorem i stacjonarnie
Najbardziej rygorystyczne obostrzenia dotyczą najsilniejszych preparatów, takich jak fosforek glinu. Zostają one całkowicie wycofane ze sprzedaży internetowej. Zakup takich środków będzie możliwy jedynie osobiście, po okazaniu dowodu tożsamości, faktury oraz – co kluczowe – specjalistycznego zaświadczenia z zakresu fumigacji. Warto podkreślić, że standardowe szkolenie rolnicze w tym przypadku nie będzie już wystarczające. Ma zapobiec dostępowi osób niewykwalifikowanych do substancji o wysokiej toksyczności.
Czy działkowcy mają powody do niepokoju?
Należy uspokoić hobbystów: środki amatorskie w małych opakowaniach, takie jak popularne spraye na mszyce, nadal będą dostępne bez żadnych zaświadczeń. Zmiany uderzą jednak w osoby, które dotychczas zaopatrywały się w tańsze, wielolitrowe koncentraty przeznaczone dla profesjonalistów. Od 6 marca ta możliwość zostaje zablokowana. Każdy, kto będzie chciał nabyć profesjonalną chemię, musi przejść odpowiednie szkolenie i poddać się weryfikacji danych. Dokładnie tak samo jak zawodowy rolnik.
Ciekawostka:
Fosforek glinu, który jest głównym celem nowych obostrzeń, w kontakcie z wilgocią z powietrza uwalnia fosforowodór. Jest to gaz ekstremalnie toksyczny dla ludzi i zwierząt. Jest on bezwonny lub wydziela zapach przypominający zgniłą rybę bądź czosnek, jednak często jest on wyczuwalny dopiero przy stężeniach zagrażających życiu. Właśnie ze względu na te właściwości oraz liczne przypadki śmiertelne, w tym wśród dzieci, ustawodawca zdecydował się na tak radykalne ukrócenie jego dostępności w obrocie detalicznym i internetowym.



