W ostatnich dniach na drogach powiatu konińskiego doszło do dwóch niezwykle istotnych interwencji, które zapobiegły potencjalnym tragediom. Dzięki zdecydowanej postawie funkcjonariusza po służbie oraz czujności przypadkowych świadków, zatrzymano dwóch skrajnie nieodpowiedzialnych kierowców. W obu przypadkach stężenie alkoholu w organizmach zatrzymanych mężczyzn wielokrotnie przekraczało dopuszczalne normy. Stanowiło to realne zagrożenie dla życia i zdrowia innych uczestników ruchu.
Policyjna czujność w czasie wolnym od służby
Do pierwszego ze zdarzeń doszło 14 lutego na trasie Grodziec – Stare Miasto. Starszy sierżant Michał Dobrowolski, policjant z Rychwała, będąc w czasie wolnym od pracy, zauważył pojazd marki Opel, którego kierowca poruszał się w sposób niezwykle niepokojący. Samochód w pewnym momencie zjechał na pobocze i wpadł do przydrożnego rowu, jednak kierujący podjął desperacką próbę ucieczki. Funkcjonariusz natychmiast zareagował, podbiegając do auta i wyciągając kluczyki ze stacyjki. Jak się później okazało, 23-letni mężczyzna miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu.
Obywatelskie ujęcie na ulicach Konina
Dzień wcześniej, 13 lutego, podobną odwagą wykazał się mieszkaniec Konina na ulicy 11 Listopada. Świadek, widząc podejrzane manewry kierowcy Dacii, dokonał ujęcia obywatelskiego. Nie pozwolił mężczyźnie na dalsze prowadzenie pojazdu do czasu przyjazdu patrolu Wydziału Ruchu Drogowego. Badanie alkomatem u 36-latka wykazało przerażający wynik wynoszący aż 2,9 promila alkoholu. Obu zatrzymanym mężczyznom grozi teraz kara do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz długoletni zakaz prowadzenia pojazdów.

Ciekawostka
Zjawisko ujęcia obywatelskiego jest precyzyjnie uregulowane w polskim Kodeksie postępowania karnego, konkretnie w art. 243 § 1. Przepis ten daje każdemu z nas prawo do zatrzymania osoby na gorącym uczynku przestępstwa, jeśli zachodzi obawa jej ucieczki lub nie można ustalić jej tożsamości. Należy jednak pamiętać, że po dokonaniu ujęcia mamy obowiązek niezwłocznego przekazania takiej osoby w ręce Policji, co w opisanych sytuacjach z Konina i okolic zostało wykonane wzorowo.



