Ochotnicze Straże Pożarne odgrywają kluczową rolę w systemie bezpieczeństwa, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach regionu konińskiego. To właśnie druhowie-ochotnicy bardzo często jako pierwsi docierają na miejsce pożarów, wypadków czy nagłych zagrożeń. Problemem pozostaje jednak czas dojazdu. Strażacy jadą do remizy lub bezpośrednio na akcję prywatnymi samochodami, bez żadnych przywilejów w ruchu drogowym.
Informacyjne, a nie uprzywilejowane
Rozwiązaniem, które coraz głośniej wybrzmiewa w debacie publicznej, jest wprowadzenie zielonego światła ostrzegawczego dla strażaków-ochotników. Kluczowe jest to, że taki sygnał nie nadawałby pojazdom statusu uprzywilejowanego. Nie oznaczałby również obowiązku ustępowania pierwszeństwa, jak ma to miejsce przy sygnałach niebieskich.
Zielone światło miałoby wyłącznie charakter informacyjny. Sygnalizowałoby innym kierowcom, że dana osoba zmierza do pilnej akcji ratunkowej, co mogłoby zwiększyć ostrożność na drodze i w naturalny sposób ułatwić przejazd, bez łamania przepisów.
Projekt trafił do rozmów parlamentarnych
Pomysł nie jest już tylko luźną koncepcją. Trwają rozmowy na szczeblu parlamentarnym, a konsultacje prowadzi m.in. poseł Bartosz Romowicz, przewodniczący sejmowej podkomisji ds. OSP. W dyskusję zaangażowani są również doświadczeni strażacy-ochotnicy zasiadający w Senacie. Konkretnego terminu wprowadzenia zmian jeszcze nie podano, jednak zainteresowanie rozwiązaniem jest duże.
Entuzjazm i obawy
Zwolennicy zielonego światła podkreślają, że każda minuta może decydować o czyimś zdrowiu lub życiu, a skrócenie czasu dojazdu realnie poprawiłoby skuteczność działań OSP. Przeciwnicy zwracają jednak uwagę na ryzyko nadużyć, brak jednolitych standardów oraz konieczność szerokiej edukacji kierowców.
Ciekawostka
W wielu krajach, m.in. w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych, strażacy-ochotnicy korzystają już z rozwiązań ostrzegawczych w swoich prywatnych pojazdach. Badania pokazują, że nie chodzi tam o przywileje, lecz o lepszą widoczność i przewidywalność na drodze. Co ciekawe, w części regionów sygnały te są regulowane lokalnie, a ich użycie jest ściśle kontrolowane, co znacząco ogranicza ryzyko nadużyć.


