Zaledwie tydzień temu informowaliśmy o tragicznym finale policyjnego pościgu w Miłosławiu – Tutaj. Sprawa, która wstrząsnęła opinią publiczną, miała swój finał w dramatycznym wypadku, w którym zginął sprawca kradzieży samochodu dostawczego. Dziś wracamy do tej historii, bo za policyjnymi komunikatami i suchymi faktami kryje się dramat zwykłego człowieka – właściciela zniszczonego pojazdu, który został z dnia na dzień bez środków do życia.
Do naszej redakcji zgłosił się Marek Korpacz, kierowca i właściciel busa wykorzystywanego do pracy kurierskiej. To właśnie jego pojazd został skradziony, a następnie doszczętnie zniszczony podczas ucieczki sprawcy przed służbami.
Bus jako jedyne narzędzie pracy
Dla wielu osób samochód dostawczy to tylko pojazd. Dla Marka Korpacza był wszystkim – podstawą codziennej pracy, źródłem dochodu i zabezpieczeniem bytu dla rodziny. Kradzież i zniszczenie auta oznaczały nie tylko stratę materialną, ale realne zagrożenie dla stabilności finansowej.
W wiadomości przesłanej do naszej redakcji właściciel pojazdu napisał:
Witam. Byłem kierowcą i właścicielem busa firmy inpost, który został skradziony w Kórniku i rozbił się niedaleko Wrześni. Mam prośbę czy mogą Państwo umieścić informację na stronie Facebook o zbiórce, którą założyłem? Założyłem ją dlatego, że bus był moim jedynym narzędziem pracy i zarobku.
Marek Korpacz
To krótki, ale bardzo wymowny apel człowieka, który w jednej chwili stracił wszystko, co pozwalało mu normalnie funkcjonować.

Zbiórka na pomoc okradzionemu kurierowi
W odpowiedzi na zaistniałą sytuację poszkodowany uruchomił zbiórkę na portalu pomagam.pl. Jej treść nie pozostawia wątpliwości, w jak trudnym położeniu znalazł się autor.
„Witam. Wczoraj tj. 19 stycznia został skradziony mój samochód nie firmy, który służył mi do pracy i zarabianiu na życie moje i mojej rodziny. W pościgu sprawca rozbił auto i zginął. Na ten moment zostałem bez środków na utrzymanie siebie i rodziny. Zbiórkę tę założyłem by mieć środki na utrzymanie. Proszę nie patrzeć na kwotę, którą ustaliłem. Za każdą złotówkę będę wdzięczny.”
Marek Korpacz
Ten cytat publikujemy w całości, bez ingerencji, ponieważ najlepiej oddaje emocje i skalę problemu, z jakim mierzy się poszkodowany.
Społeczna reakcja. Pomoc już płynie, ale wciąż jest potrzebna
Mieszkańcy regionu i internauci pokazali, że solidarność wciąż ma znaczenie. Na chwilę obecną zbiórkę wsparło już ponad 611 osób, a zgromadzona kwota wynosi 29 205 zł. Cel zbiórki to 35 000 zł, co oznacza, że do jego osiągnięcia brakuje jeszcze kilku tysięcy złotych.
Pytanie, które dziś zadajemy, brzmi: czy mieszkańcy Konina i regionu pomogą dokończyć tę zbiórkę i realnie wesprzeć człowieka, który znalazł się w dramatycznej sytuacji nie ze swojej winy?
Jak można pomóc? Zbiórka na pomagam.pl
Zbiórka nadal trwa, a każda wpłata – nawet najmniejsza – ma znaczenie. Link do zbiórki dostępny jest tutaj:
https://pomagam.pl/cdrr8e
Zachęcamy do wsparcia oraz do udostępniania informacji dalej. Im większy zasięg, tym większa szansa, że poszkodowany szybciej stanie na nogi.


Tragiczny finał pościgu w Miłosławiu
Przypomnijmy okoliczności zdarzenia, o którym informowaliśmy wcześniej. W poniedziałek, 19 stycznia 2026 roku, około godziny 15:00, na ulicy Dworcowej w Miłosławiu doszło do tragicznego wypadku drogowego. Kierowca skradzionego samochodu dostawczego stracił panowanie nad pojazdem i z ogromną siłą uderzył w przydrożne drzewo.
Pościg rozpoczął się po godzinie 14:35 w Kórniku, gdzie zgłoszono kradzież samochodu dostawczego marki Ford Transit należącego do firmy kurierskiej InPost. Ucieczka prowadzona była przez kilka powiatów – poznański, średzki oraz wrzesiński – przy udziale policjantów i funkcjonariuszy straży miejskiej.
Siła zderzenia była tak duża, że mężczyzna został wyrzucony z kabiny pojazdu. Pomimo natychmiastowej akcji ratunkowej i prowadzonej resuscytacji krążeniowo-oddechowej, życia kierowcy nie udało się uratować. Pojazd został całkowicie zniszczony.
Śledztwo trwa, a poszkodowany został sam
Na miejscu zdarzenia pracowały służby ratunkowe, policja oraz prokurator. Sprawa została objęta śledztwem, a ciało sprawcy skierowano do sekcji zwłok w Zakładzie Medycyny Sądowej. Tymczasem właściciel zniszczonego busa pozostał bez narzędzia pracy i bez realnego wsparcia systemowego.
To właśnie w takich sytuacjach ogromną rolę odgrywa solidarność społeczna. Zbiórka to nie tylko pomoc finansowa, ale także sygnał, że w obliczu tragedii nie zostawiamy ludzi samych.

Najważniejsze informacje
– Bus został skradziony 19 stycznia 2026 roku w Kórniku
– Pojazd uległ całkowitemu zniszczeniu podczas pościgu w Miłosławiu
– Właściciel busa został bez środków do życia
– Trwa zbiórka na portalu pomagam.pl
– Do celu 35 000 zł brakuje jeszcze kilku tysięcy złotych
Ciekawostka
Według danych organizacji pozarządowych nawet kilkanaście procent jednoosobowych działalności w Polsce opiera się na jednym kluczowym narzędziu pracy, takim jak samochód dostawczy. Jego nagła utrata bardzo często oznacza nie tylko przerwę w pracy, ale realne ryzyko utraty płynności finansowej całej rodziny.





