Kolejne kontrole na trasie
Kierowcy podróżujący autostradą A2 w kierunku stolicy muszą przygotować się na istotne zmiany w nadzorze ruchu drogowego. Na odcinku przebiegającym przez powiat kolski rozpoczęły się prace montażowe nowoczesnego systemu odcinkowego pomiaru prędkości (OPP). Inwestycja ta jest realizowana przez Główny Inspektorat Transportu Drogowego i ma na celu zdyscyplinowanie osób lekceważących obowiązujące przepisy. W związku z prowadzonymi pracami, na trasie można już zauważyć charakterystyczne bramownice, które posłużą do instalacji urządzeń rejestrujących.
Piętnaście kilometrów pod ścisłym nadzorem kamer
Nowa instalacja obejmie fragment autostrady o długości około 15 kilometrów, zlokalizowany pomiędzy węzłami Dąbie oraz Koło. W przeciwieństwie do tradycyjnych fotoradarów, system ten nie mierzy prędkości w jednym punkcie, lecz analizuje średni czas przejazdu całego dystansu. Specjalistyczne kamery odczytują numery rejestracyjne pojazdu w punkcie wjazdowym oraz wyjazdowym. Pozwala to precyzyjnie wyliczyć, czy kierowca nie przekroczył dopuszczalnych 140 km/h. Jeżeli czas przejazdu okaże się krótszy niż ten wynikający z przepisów, system automatycznie wyśle informację o wykroczeniu do bazy danych.
Bezpieczeństwo priorytetem na wielkopolskim odcinku autostrady
Głównym argumentem przemawiającym za rozbudową sieci OPP jest dążenie do zminimalizowania liczby tragicznych zdarzeń drogowych wynikających z nadmiernej prędkości. Warto zauważyć, że podobne rozwiązanie funkcjonuje już z dużą skutecznością na odcinku łączącym Koło z Koninem. Dzięki wprowadzeniu ciągłego nadzoru nad płynnością ruchu, kierowcy rzadziej decydują się na gwałtowne manewry, co bezpośrednio przekłada się na mniejszą liczbę kolizji i wypadków. W związku z powyższym, użytkownicy popularnej „Autostrady Wolności” powinni zachować szczególną czujność i ściśle przestrzegać ograniczeń prędkości na nowo monitorowanym fragmencie.
Ciekawostka
Warto wiedzieć, że odcinkowy pomiar prędkości jest uważany za znacznie skuteczniejszy od fotoradarów punktowych. Wymusza to na kierowcach spokojną jazdę na długim dystansie, a nie tylko chwilowe hamowanie przed urządzeniem. Pierwsze tego typu systemy w Polsce zaczęły pojawiać się około 2015 roku i od tego czasu statystyki pokazują znaczący spadek liczby ofiar śmiertelnych w miejscach ich instalacji. Co ciekawe, najnowocześniejsze kamery stosowane w systemach OPP potrafią poprawnie zidentyfikować pojazd nawet w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych.



