Do groźnego zdarzenia drogowego doszło dzisiejszego popołudnia na drodze wojewódzkiej nr 270 w miejscowości Kiejsze. Choć trasa ta bywa zdradliwa, tym razem to nie warunki pogodowe, lecz brawura jednego z kierowców stała się przyczyną poważnego wypadku. W wyniku nieodpowiedzialnego zachowania na drodze uszkodzone zostały aż trzy pojazdy. Ruch w tym miejscu został całkowicie sparaliżowany na czas działań służb ratunkowych.
Kulisy czołowego zderzenia
Jak wynika z ustaleń policji, sprawcą zdarzenia był 20-letni mieszkaniec powiatu konińskiego. Młody kierowca, prowadzący dostawczego Peugeota Boxera, podjął ryzykowną próbę wyprzedzania ciągu pojazdów. Niestety, manewr ten zakończył się tragicznie, ponieważ mężczyzna doprowadził do czołowego zderzenia z nadjeżdżającym z naprzeciwka Seatem Leon. Siła uderzenia była na tyle duża, że w zdarzeniu ucierpiał również trzeci samochód. Skoda Fabia, którą podróżował 61-letni mieszkaniec powiatu kolskiego.
Służby w akcji i poszkodowani
Na miejsce natychmiast zadysponowano jednostki policji oraz zespoły ratownictwa medycznego. Funkcjonariusze pracujący na miejscu zdarzenia musieli wyznaczyć objazdy, ponieważ trasa była nieprzejezdna przez dłuższy czas. Najpoważniej poszkodowany w tym wypadku został 42-letni kierowca Seata, mieszkaniec powiatu włocławskiego, którego przetransportowano do szpitala we Włocławku. Warto zaznaczyć, że policyjne badanie alkomatem wykazało, iż wszyscy uczestnicy karambolu byli trzeźwi.

Ciekawostka
Droga wojewódzka nr 270, na której doszło do wypadku, jest jedną z kluczowych tras łączących województwo wielkopolskie z kujawsko-pomorskim, prowadząc aż do okolic Włocławka. Przebiega ona przez malownicze tereny wschodniej Wielkopolski, w tym w pobliżu sanktuarium w Brdowie, co generuje spory ruch turystyczny i pielgrzymkowy. Ze względu na liczne łuki i zmienne natężenie ruchu, odcinek ten regularnie pojawia się w statystykach policji jako miejsce wymagające od kierowców szczególnej koncentracji.



