W ostatnim czasie temat miejskiej zieleni budzi wśród koninian spore emocje. Wszystko za sprawą kolejnych wycinek. Tym razem uwaga mieszkańców skupiła się na charakterystycznej wierzbie rosnącej na Placu Zamkowym. Pojawiły się na niej wymowne ogłoszenia i apele o ratunek.
Społeczny sprzeciw na pniu drzewa
Na korze drzewa umieszczono odręcznie napisane plakaty z hasłami: „To drzewo chcą wyciąć. Protestujcie!” oraz „To drzewo chronione przez mieszkańców!!!”. Co więcej, inicjatorzy akcji organizują spotkanie dla osób, którym los tej konkretnej rośliny nie jest obojętny. Z przesłanych do naszej redakcji zgłoszeń wynika, że lokalna społeczność czuje silną więź z tym elementem krajobrazu. Obawia się, że plac może stracić swój naturalny, estetyczny walor. Miasto często argumentuje wycinki złym stanem fitosanitarnym drzew lub względami bezpieczeństwa. Mieszkańcy podkreślają, że w dobie zmian klimatu każda dojrzała roślina w centrum miasta jest na wagę złota.



Ciekawostka
Czy wiesz, że dorosła wierzba płacząca potrafi wyparować do atmosfery nawet kilkaset litrów wody w ciągu jednego upalnego dnia, co znacząco obniża temperaturę w jej bezpośrednim sąsiedztwie? Ponadto drzewa te posiadają niezwykłą zdolność do fitoremediacji, czyli oczyszczania gleby i wód gruntowych z metali ciężkich oraz toksyn. Dzięki swojej rozłożystej koronie stanowią one również naturalny ekran akustyczny, który skutecznie tłumi miejski hałas na otwartych przestrzeniach, takich jak place czy rynki.



