Akademia Sportu zakończyła międzynarodowe zgrupowanie sportowe w chorwackiej Crikvenicy. Od 7 do 14 sierpnia młodzi judocy trenowali pod okiem Michała Gaja, mierząc się podczas randori z zawodnikami z kilkunastu europejskich krajów. Wyjazd był nie tylko okazją do ciężkiej pracy, ale również ważnym doświadczeniem przed drugą częścią sezonu.
Akademia Sportu na międzynarodowym zgrupowaniu
W chorwackim zgrupowaniu wzięli udział Marcelina Poprawska, Lena Michalak, Michał Kałuża oraz Adam Kowalski. Przez tydzień zawodnicy realizowali program treningowy przygotowany z myślą o rozwoju technicznym, taktycznym i motorycznym.
Nie był to jednak zwykły wakacyjny obóz. Crikvenica stała się miejscem spotkania młodych judoków z różnych części Europy. Na matach pojawili się zawodnicy reprezentujący między innymi Chorwację, Niemcy, Austrię, Szwecję, Słowację, Słowenię, Francję, Wielką Brytanię, Ukrainę, Czechy, Litwę oraz Łotwę. Młodzi sportowcy każdego dnia mogli trafić na przeciwnika, którego stylu walki wcześniej się nie znało. W judo właśnie takie sytuacje bywają szczególnie cenne. Trening z dobrze znanym partnerem pozwala doskonalić konkretne elementy, ale walka z nowym rywalem zmusza do szybkiego reagowania i szukania rozwiązań.
Treningi, technika i codzienne randori
Program zgrupowania opierał się przede wszystkim na treningach judo. Zawodnicy pracowali nad techniką oraz taktyką, a ważną częścią każdego dnia były walki treningowe. Randori (opisu swobodnej formy treningu) pozwalało sprawdzić w praktyce to, co wcześniej było ćwiczone podczas zajęć. Młodzi judocy mogli przekonać się, jak reagują na inne tempo walki, odmienne rozwiązania techniczne czy nietypowe zachowania rywali. To doświadczenie trudno zastąpić samym treningiem w klubowej sali.
Takie zgrupowania są niezwykle wartościowe dla młodych zawodników. Każda walka z nowym przeciwnikiem to nowe doświadczenie i możliwość sprawdzenia własnych umiejętności.
podkreśla trener Akademii Sportu Michał Gaj
Jak dodaje szkoleniowiec, kontakt z zawodnikami z innych krajów pozwala także budować pewność siebie. Zawodnik musi nauczyć się reagować na sytuacje, których nie jest w stanie wcześniej przewidzieć. Właśnie w takich momentach sport przestaje być wyłącznie wykonywaniem wyuczonych technik. Zaczyna przypominać szachy rozgrywane w bardzo szybkim tempie.
Chorwacja ważnym etapem przed drugą częścią sezonu
Zgrupowanie w Crikvenicy miało również konkretny cel sportowy. Wakacyjny okres został wykorzystany jako część przygotowań do drugiej części sezonu.
Intensywne treningi oraz codzienne treningi pozwoliły zawodnikom realizować założenia szkoleniowe. Była to także okazja do sprawdzenia aktualnej dyspozycji i wskazania elementów, nad którymi trzeba będzie jeszcze popracować. Największą wartością jest właśnie możliwość przepracowania kolejnych tygodni w wymagających warunkach. Dla zawodników Akademii Sportu tydzień w Chorwacji był więc jednym z elementów większego planu przygotowań. Doświadczenie zdobyte podczas międzynarodowych walk może zaprocentować dopiero podczas kolejnych startów.

Akademia Sportu jedzie dalej. Teraz Zakopane
Chorwackie zgrupowanie nie zamyka wakacyjnego etapu przygotowań. Przed zawodnikami Akademii Sportu jeszcze jeden ważny punkt treningowego planu. Kolejne zgrupowanie odbędzie się w Zakopanem. Tam judocy będą kontynuować pracę przed najważniejszymi startami drugiej części sezonu.
Chcemy wykorzystywać okres wakacyjny maksymalnie efektywnie. Po Chorwacji zawodników czeka jeszcze zgrupowanie w Zakopanem, dlatego cały ten okres traktujemy jako jeden większy blok przygotowawczy.
mówi Michał Gaj
Plan jest więc jasny. Najpierw intensywna praca w Crikvenicy, następnie kolejny etap przygotowań w górach, a później rywalizacja na krajowych i międzynarodowych matach. To właśnie regularność może okazać się kluczowa, gdy przyjdzie czas na najważniejsze starty.
Międzynarodowe doświadczenie zaprocentuje!
Dla Marceliny Poprawskiej, Leny Michalak, Michała Kałuży i Adama Kowalskiego zgrupowanie w Chorwacji było czymś więcej niż kolejnym obozem treningowym. Kontakt z zawodnikami z wielu europejskich państw pozwolił im sprawdzić własne umiejętności w warunkach, których nie da się odtworzyć podczas zwykłego treningu. Każda walka, nawet zakończona błędem, może być bowiem lekcją przed kolejnym startem. W przypadku młodych sportowców takie doświadczenia mają znaczenie także poza samą matą. Uczą samodzielności, radzenia sobie ze zmęczeniem, presją i nowymi sytuacjami.















