Wydarzenia nocy sylwestrowej, choć dla wielu radosne, dla czworonogów często stają się źródłem ogromnego stresu. Tak też było w przypadku Joko, dużej suczki o brązowym umaszczeniu, która w Kazimierzu Biskupim, przerażona hukiem wystrzałów, uciekła z posesji swoich właścicieli. Od tamtej pory trwają intensywne poszukiwania, a rodzina zwierzęcia apeluje o czujność do wszystkich mieszkańców regionu.

Ostatnie tropy prowadzą do Rudzicy
Mimo upływu czasu, do właścicieli docierają sygnały o potencjalnym miejscu pobytu psa. Ostatni raz Joko była widziana w miejscowości Rudzica koło Konina. Ze względu na niskie temperatury oraz czas, jaki upłynął od zaginięcia, istnieje duże prawdopodobieństwo, że zwierzę jest wyziębione. Szuka schronienia w opuszczonych budynkach gospodarczych, stodołach lub garażach. Właściciele podkreślają, że suczka jest niezwykle łagodna i przyjacielska. Wychowywała się z dziećmi, więc w przypadku jej napotkania nie należy się obawiać agresji.
Nagroda dla znalazcy i apel o pomoc
Rodzina bardzo tęskni za swoją podopieczną i liczy na solidarność mieszkańców okolic Konina. Za pomoc w odnalezieniu lub skuteczne wskazanie miejsca pobytu Joko przewidziano nagrodę finansową. Jeśli ktokolwiek zauważy psa odpowiadającego opisowi – dużego, o brązowej sierści z charakterystycznym ciemniejszym pyskiem – proszony jest o natychmiastowy kontakt pod numerem telefonu: 667 662 613. Każda informacja może okazać się kluczowa dla bezpiecznego powrotu Joko do domu.


