Policjanci z Komisariatu Policji w Dobrej zatrzymali kierowcę, który nie powinien w ogóle siadać za kierownicą. Złamał dożywotni zakaz prowadzenia! To zarzut wobec 34-letniego mieszkańca powiatu kolskiego, którego funkcjonariusze skontrolowali podczas działań drogowych 24 kwietnia 2026 roku. Sprawa może mieć dla mężczyzny bardzo poważne konsekwencje.
Złamał dożywotni zakaz prowadzenia – kontrola w Dobrej
Do zatrzymania doszło na terenie gminy Dobra – powiat kolski. Podczas rutynowej kontroli drogowej policjanci sprawdzili dane kierowcy w policyjnych systemach. Wtedy wyszło na jaw, że mężczyzna posiada aktywny, dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych orzeczony przez Sąd Rejonowy w Kole.
To oznacza, że 34-latek w ogóle nie powinien prowadzić samochodu. Mimo to zdecydował się usiąść za kierownicą. Taka decyzja nie jest wykroczeniem, ale przestępstwem. Funkcjonariusze potwierdzili naruszenie zakazu, a dalsze czynności prowadzone są w związku z podejrzeniem popełnienia czynu z art. 244 Kodeksu karnego. To przepis dotyczący niestosowania się do orzeczeń sądu. W takich sytuacjach policja nie ma pola do uznaniowości. Jeśli zakaz obowiązuje, jego złamanie oznacza odpowiedzialność karną. Tu przepisy są jednoznaczne.
Co grozi za złamanie zakazu prowadzenia pojazdów?
Za niestosowanie się do sądowego zakazu grozi kara pozbawienia wolności nawet do 5 lat! To pokazuje, że ustawodawca traktuje takie naruszenia bardzo poważnie. Nie chodzi wyłącznie o formalne złamanie wyroku. Zakazy prowadzenia pojazdów najczęściej orzekane są z konkretnych powodów, zwykle związanych z bezpieczeństwem na drodze. Ich lekceważenie może więc oznaczać realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Prawo w tym zakresie nie pozostawia większych wątpliwości. Kierowanie pojazdem mimo aktywnego zakazu nie jest „ryzykiem”, które można zignorować. To świadome naruszenie orzeczenia sądu. I choć niektórzy próbują tłumaczyć takie sytuacje potrzebą, pośpiechem czy „tylko krótką trasą”, przepisy nie przewidują wyjątków.

Policja przypomina o odpowiedzialności na drodze
Sprawa z Dobrej to kolejny przykład, że kontrole drogowe nie dotyczą wyłącznie prędkości czy stanu technicznego pojazdów. Często ujawniają znacznie poważniejsze naruszenia.
Policjanci podkreślają, że bezpieczeństwo na drogach zależy od przestrzegania przepisów i odpowiedzialnych decyzji kierowców. Na drogach właśnie takie podstawy decydują o wszystkim. W regionie konińskim i wschodniej Wielkopolsce służby regularnie prowadzą działania kontrolne. Ich celem jest nie tylko reagowanie na wykroczenia, ale też eliminowanie zagrożeń. Czasem jedna rutynowa kontrola pokazuje więcej, niż można się spodziewać. W tym przypadku ujawniła kierowcę, który mimo dożywotniego zakazu ponownie znalazł się za kierownicą!
Dlaczego łamanie sądowych zakazów jest tak poważne
Orzeczenia sądu nie są sugestią. Są obowiązującym rozstrzygnięciem, którego należy przestrzegać. Lekceważenie takich wyroków podważa nie tylko porządek prawny, ale też zagraża bezpieczeństwu publicznemu. W przypadku zakazów prowadzenia pojazdów stawką jest często ludzkie życie. To właśnie dlatego sądy orzekają je w najpoważniejszych przypadkach. Dożywotni zakaz nie zapada przypadkowo. To środek stosowany wyjątkowo. Jeśli ktoś mimo tego wraca za kierownicę, służby traktują to bardzo poważnie.I trudno się dziwić. Na drodze nie ma miejsca na eksperymenty ani ignorowanie przepisów.
Podsumowanie
34-letni mieszkaniec powiatu kolskiego został zatrzymany po tym, jak – mimo aktywnego wyroku – prowadził samochód. Złamał dożywotni zakaz prowadzenia, czym naraził się na odpowiedzialność karną. Za taki czyn grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Sprawa pokazuje, że rutynowa kontrola może ujawnić bardzo poważne naruszenie prawa. A sądowych zakazów, nie warto traktować lekko.
Chcesz być na bieżąco z najważniejszymi informacjami z Konina i regionu? Śledź nasz portal i sprawdzaj kolejne wiadomości.



