Wielkopolscy strażacy z GFFFPoznań wyruszyli na Lubelszczyznę, aby wspomóc działania gaśnicze podczas wielkopowierzchniowego pożaru Puszczy Solskiej. Grupa po odprawie w Koninie udała się w trasę liczącą ponad 500 kilometrów, by dotrzeć do miejscowości Osuchy w powiecie biłgorajskim.
Misja strażaków z GFFFPoznań na Lubelszczyźnie
Głównym celem modułu GFFFPoznań jest wsparcie lokalnych jednostek w walce z żywiołem w Puszczy Solskiej. Po dotarciu na miejsce wskazane przez sztab działań, ratownicy otrzymają konkretne wytyczne dotyczące opanowania ognia na trudnym terenie leśnym. Wielkopolski Komendant Wojewódzki PSP, st. bryg. Jacek Strużyński, osobiście przeprowadził odprawę przed wyjazdem grupy z miejsca koncentracji w JRG 2 Konin.


Skład i organizacja modułu GFFFPoznań
W skład wysłanego modułu weszło łącznie 14 funkcjonariuszy Państwowej Straży Pożarnej. Warto podkreślić, że reprezentują oni nie tylko Komendę Wojewódzką, ale również liczne jednostki miejskie i powiatowe z całego regionu. Co więcej, w odprawie uczestniczyli przedstawiciele Komendy Miejskiej PSP w Koninie, co jednoznacznie potwierdza logistyczne znaczenie tej lokalizacji dla całego przedsięwzięcia.
Wsparcie dla Lubelszczyzny tworzą strażacy z następujących miast Wielkopolski:
- Poznań i Chodzież
- Gostyń oraz Grodzisk Wielkopolski
- Kępno, Ostrów Wielkopolski i Pleszew
- Słupca, Środa Wielkopolska oraz Turek
- Jarocin
Lokalne wsparcie i logistyka w Koninie
Należy zaznaczyć, że Konin odegrał kluczową rolę jako punkt koncentracji sił i środków przed długą trasą na wschód Polski. Dzięki obecności kadry dowódczej z Konina oraz sprawnemu przeprowadzeniu odprawy, kolumna pojazdów mogła szybko wyruszyć w drogę tuż po godzinie 17:00.
Podsumowanie działań wielkopolskich strażaków
Podsumowując, wyjazd modułu GFFFPoznań to kolejny przykład silnej solidarności międzyregionalnej służb ratowniczych w obliczu klęsk żywiołowych. Zarówno profesjonalizm funkcjonariuszy, jak i nowoczesne zaplecze techniczne stanowią gwarancję skutecznego wsparcia akcji w Puszczy Solskiej. Chociaż sytuacja jest dynamiczna, wielkopolscy ratownicy pozostają w pełnej gotowości do realizacji nawet najtrudniejszych zadań.




