Spopielarnia w Koninie przy ul. Działkowej budzi coraz większe emocje wśród mieszkańców! Do naszej redakcji trafił poruszający list jednej z mieszkanek, która opisuje swoje obawy, poczucie bezsilności oraz rozczarowanie działaniami władz. Jednocześnie sprawa inwestycji wciąż pozostaje w toku, a jej przyszłość zależy od przyszłych decyzji administracyjnych. Już dzisiaj wiemy, że inwestor otrzymał prawomocne pozwolenie na budowę.
Głos mieszkanki Konina – „czuję się zlekceważona”
W ostatnich dniach otrzymaliśmy list od mieszkanki okolic planowanej inwestycji. Kobieta opisuje swoje doświadczenia oraz emocje związane z procesem decyzyjnym. Jej relacja pokazuje, jak duże napięcie społeczne wywołała sprawa spopielarni.
Piszę jako zwykła mieszkanka tej okolicy, która czuje się po prostu oszukana, zlekceważona i pozostawiona sama sobie. Do dziś pamiętam, jak radni zapewniali nas, że zajmą się sprawą i że głos mieszkańców ma znaczenie. Mówili, żebyśmy byli spokojni. A potem zapadła cisza…
Autorka listu zwraca uwagę na brak informacji zwrotnej oraz poczucie, że decyzje zapadły bez realnego udziału mieszkańców. Co więcej, podkreśla, że wcześniejsze deklaracje, w tym zapowiedź skierowania sprawy do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, nie doczekały się realizacji!
Zostaliśmy z pustymi słowami i poczuciem, że zostaliśmy zwyczajnie wprowadzeni w błąd. Jakby wszystko było już przesądzone, jakby nas w ogóle nie było.
Obawy mieszkańców – nie tylko kwestia inwestycji
List mieszkanki pokazuje, że problem nie dotyczy wyłącznie samej inwestycji, lecz również jej wpływu na codzienne życie i psychikę mieszkańców. Jak widać kobieta otwarcie mówi o strachu oraz niepewności związanej z przyszłością najbliższego otoczenia.
Boję się o swoje dzieci – że będą codziennie patrzeć na to miejsce i zadawać pytania, na które trudno odpowiedzieć. To wszystko zaczyna mnie przerastać… człowiek nie może spokojnie funkcjonować.
Jednocześnie autorka podkreśla brak poczucia sprawczości oraz rozczarowanie wobec instytucji publicznych.
Mieliśmy prawo być wysłuchani. Mieliśmy prawo współdecydować o miejscu, w którym żyjemy. A zostaliśmy potraktowani jak ktoś nieważny.
Warto zaznaczyć, że publikacja listu ma na celu pokazanie perspektywy mieszkańców. Nie przesądza ona o ocenie inwestycji, lecz zwraca uwagę na rosnące napięcia społeczne.
Spopielarnia w Koninie – dlaczego sprawa budzi sprzeciw?
Spopielarnia Konin to planowana inwestycja przy ul. Działkowej od początku wzbudza kontrowersje. Mieszkańcy wskazują kilka kluczowych obszarów, które budzą ich niepokój:
- wpływ na komfort życia w najbliższym otoczeniu,
- zwiększony ruch w okolicy,
- obawy związane ze środowiskiem,
- brak szerokich konsultacji społecznych.
Co istotne, w lokalnej społeczności Konina relacje są silne, dlatego decyzje dotyczące przestrzeni miejskiej często wywołują duże emocje. W tym przypadku problemem okazuje się nie tylko sama inwestycja, ale także sposób komunikacji z mieszkańcami.
Stanowisko rady miejskiej i ograniczenia prawne
Komisja Skarg, Wniosków i Petycji uznała petycję mieszkańców za zasadną. Jednocześnie radni podkreślają, że ich możliwości działania są ograniczone obowiązującymi przepisami. Jak zaznaczył wiceprzewodniczący komisji, Mikołaj Marcinkowski:
My jako radni popieramy państwa petycję i też nie chcielibyśmy tej inwestycji w tej lokalizacji. Niestety nie mamy dziś narzędzi, żeby ją zablokować.
Kluczowy problem polega na tym, że inwestycja pozostaje zgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. W praktyce oznacza to, że formalne możliwości sprzeciwu są bardzo ograniczone. A mieszkańcy, radni oraz prezydent pozostają bezsilni w obliczu prawa.
Mieszkańcy poza postępowaniem – największe kontrowersje
Największe emocje wzbudza fakt, że mieszkańcy nie mają statusu strony w postępowaniu administracyjnym. Oznacza to, że nie mogą aktywnie uczestniczyć w procesie ani składać formalnych odwołań. Jak wyjaśniła Aleksandra Marytnowicz z Wydziału Urbanistyki i Architektury:
Mieszkańcy nie są stroną postępowania, ponieważ zgodnie z przepisami inwestycja nie oddziałuje na sąsiednie działki.
W konsekwencji mieszkańcy:
- nie otrzymują oficjalnych informacji o decyzjach,
- nie mogą składać odwołań,
- mają ograniczony wpływ na przebieg sprawy.
To właśnie ten aspekt najbardziej pogłębia poczucie bezsilności, o którym pisze autorka listu.
Decyzja administracyjna – kluczowe fakty z 14 kwietnia 2026
Z dostępnych informacji wynika, że Prezydent Miasta Konina wydał 14 kwietnia 2026 roku decyzję nr 47 (sygn. UA.6740.147.2025) dotyczącą planowanej inwestycji. Dokument powstał na podstawie przepisów Prawa budowlanego oraz Kodeksu postępowania administracyjnego i stanowi formalne rozstrzygnięcie po analizie wniosku złożonego przez inwestora. Decyzja zatwierdza projekt budowlany oraz jednocześnie udziela pozwolenia na budowę, co w praktyce otwiera drogę do rozpoczęcia realizacji inwestycji zgodnie z zatwierdzoną dokumentacją.
Za realizację przedsięwzięcia odpowiada spółka Asona Energy Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (Aleje Jerozolimskie 65/79). Inwestycja obejmuje budowę budynku usługowego o funkcji spopielarni zwłok wraz z niezbędną infrastrukturą towarzyszącą. Obiekt ma powstać w Koninie, w obrębie Morzysław, na działce oznaczonej numerem ewidencyjnym 41/3. Zgodnie z dokumentacją techniczną planowany budynek będzie miał powierzchnię zabudowy 607,10 m², powierzchnię użytkową 521,35 m² oraz kubaturę wynoszącą 1714,35 m³.
Proces administracyjny poprzedzający wydanie decyzji trwał kilka miesięcy. Wniosek o pozwolenie na budowę złożono 16 października 2025 roku, natomiast uzupełnienie dokumentacji nastąpiło 15 stycznia 2026 roku.
W trakcie postępowania inwestor dostarczył wszystkie wymagane projekty budowlane, oświadczenia oraz był wzywany do usunięcia braków formalnych.
Projekt przygotował zespół specjalistów, w tym architekt mgr inż. arch. Marika Sypniewska oraz projektanci instalacji elektrycznych i sanitarnych. Warto podkreślić, że tego typu inwestycje często budzą zainteresowanie społeczne, co w przypadku Konina widać szczególnie wyraźnie!
Czy możliwe jest odwołanie?
Jednym z rozważanych scenariuszy pozostaje odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Jednak aby było to możliwe, mieszkańcy muszą najpierw uzyskać status strony postępowania. Jak podkreślił radca prawny podczas Komisji Skarg z dnia 19.03.2026:
Szanse są 50 na 50 – wszystko zależy od spełnienia formalnych warunków.
Pełny list mieszkanki Konina
Poniżej publikujemy pełny list mieszkanki Konina z dnia 17.04.2026 r.
Lokalny kontekst – sprawa ważna dla Konina
Spopielarnia w Koninie to temat, który wykracza poza jedną inwestycję. Dotyka on szerszego problemu. Relacji między mieszkańcami a procesem decyzyjnym w mieście. W regionie Konina, gdzie społeczność jest silnie zintegrowana, takie sprawy szczególnie rezonują.
Jednocześnie warto podkreślić, że celem publikacji jest przedstawienie różnych perspektyw oraz zwrócenie uwagi na pojawiające się problemy komunikacyjne. Nie chodzi o ocenę, lecz o rozpoczęcie dialogu w tej jak widać trudnej sprawie.
Podsumowanie
Spopielarnia w Koninie przy ul. Działkowej pozostaje jednym z najbardziej emocjonujących tematów w mieście. List mieszkanki pokazuje skalę niepokoju oraz poczucie wykluczenia z procesu decyzyjnego. Z drugiej strony procedury administracyjne wciąż trwają, a ostateczne finalne rozstrzygnięcia jeszcze nie zapadły. Będziemy bacznie obserwować rozwój tej inwestycji.
Publikacja tego materiału ma na celu zwrócenie uwagi zarówno władz miasta, jak i mieszkańców na potrzebę dialogu oraz lepszej komunikacji. Jednocześnie podkreślamy, że nikogo nie oceniamy zależy nam na przedstawieniu faktów i głosu społeczności!
Masz swoją opinię na temat inwestycji przy ul. Działkowej w Koninie? Podziel się nią w komentarzu lub napisz do naszej redakcji.








Ciekawa jestem ile miejsc parkingowych jest zaplanowanych na tej działce. Ulica jest wąska, mijanie się to próba sił, kto nie da się zepchnąć na pobocze, którego nie ma. Naprzeciwko powstaje kilkanaście domów wciśniętych na mały teren i też nikt nie informuje o miejscach parkingowych dla osób innych niż mieszkańcy. Rozumiem, że samochody osób przejeżdżających do spalarni o odwiedzających mieszkańców nowego osiedla będą parkowane w poprzek ulicy? I czy przypadkiem na Staromorzysławskiej nie kończy się budowa spopielarni? Tak dużo ich potrzeba w Koninie?