Ten dzień przejdzie do historii lokalnego sportu. Piłkarze z Kleczewa dokonali niemożliwego i wywalczyli upragnione utrzymanie na szczeblu centralnym. Sokół Kleczew w II lidze melduje się na kolejny sezon, choć droga do tego sukcesu była niezwykle kręta.
Trudny sezon i rewolucja kadrowa w Kleczewie
Przed rozpoczęciem rozgrywek mało kto wierzył w powodzenie tego projektu. Co więcej, eksperci i kibice z całego kraju typowali nasz zespół jako głównego kandydata do spadku. Jesienna runda pokazała jednak prawdziwy charakter drużyny, która radziła sobie zaskakująco dobrze i regularnie punktowała.
Niestety, zimą w klubie doszło do sporej rewolucji kadrowej. Zmiany w składzie sprawiły, że runda wiosenna przyniosła znacznie więcej trudności. W rezultacie o losach utrzymania decydowały baraże. Sytuację mocno skomplikowała pierwsza porażka w Polkowicach, która stawiała biało-zielonych pod ścianą.
Horror w meczu rewanżowym z Górnikiem Polkowice
W spotkaniu rewanżowym przed własną publicznością cel był jasny. Drużyna musiała wygrać różnicą co najmniej dwóch bramek, aby uniknąć nerwowej dogrywki. Na początku plan ten udawało się realizować niemal do samego końca regulaminowego czasu gry.
Sygnał do ataku dał Dawid Retlewski, który wpisał się na listę strzelców w 75. minucie. Chwilę później prowadzenie podwyższył Daniel Dudziński. W tym czasie Sokół Kleczew dominował, narzucał swój styl gry i falami atakował bramkę rywali.
Niestety, w 89. minucie Oskar Leopold zdobył kontaktową bramkę dla gości. Ten zimny prysznic odebrał gospodarzom pewny awans w regulaminowym czasie i w konsekwencji doprowadził do dogrywki.
Sukces Sokoła Kleczew i kluczowe rzuty karne
Dogrywka przyniosła kibicom ogromne emocje. Ostatecznie sukces przypieczętowały dwie jedenastki. Ich bezbłędnym egzekutorem okazał się Maciej Śliwa, który zachował zimną krew w najtrudniejszych momentach.
Warto podkreślić, że na słowa uznania zasłużył cały sztab szkoleniowy. Trener Tomasz Pozorski oraz jego podopieczni wykonali tytaniczną pracę. Dlatego też dzień 9 czerwca na stałe zapisze się w pamięci lokalnych kibiców, którzy po meczu głośno śpiewali o pozostaniu w drugiej lidze.
Sokół Kleczew – Górnik Polkowice 4:1 po dogrywce (Wyniki i skład)
Bramki dla gospodarzy: Dawid Retlewski (75′), Daniel Dudziński (81′), Maciej Śliwa (94′ k., 120′ k.). Bramka dla gości: Oskar Leopold (89′).
Skład Sokoła Kleczew: Klaudiusz Mazur – Jan Andrzejewski, Mateusz Bartosiak (79′ Michał Zimmer), Mateusz Gawlik, Krzysztof Janiszewski, Konrad Kargul-Grobla (117′ Bartosz Szczepankiewicz), Jakub Sangowski (90′ Bartłomiej Wandachowicz), Maciej Śliwa, Daniel Dudziński (106′ Filip Karbowy), Jacek Tkaczyk (67′ Aleksander Kubacki), Maksymilian Stangret (46′ Dawid Retlewski).



