Mieszkańcy Rudzicy po raz kolejny muszą mierzyć się z problemem dzikich wysypisk. Magdalena Nowacka, sołtys sołectwa Rudzica, poinformowała o kolejnym incydencie, który budzi powszechne oburzenie. Tym razem sprawca wykazał się wyjątkową bezczelnością. Zadał sobie trud otwarcia szlabanu, aby wjechać w głąb kompleksu leśnego i tam porzucić odpady.


Służby na tropie śmieciarza
Sprawa została już oficjalnie zgłoszona do właściwego nadleśnictwa. Podczas oględzin na miejscu zdarzenia leśniczy dokładnie przejrzał porzucone odpady. Jak wynika z przekazanych informacji, zabezpieczono materiały, które mogą pomóc w identyfikacji właściciela tych śmieci. Wyrzucone przedmioty stanowią standardowy odpad powstający w wyniku porządkowania nieruchomości. Znajduje się tam niemal wszystko, co powinno trafić do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych, a nie do lasu.
Plaga dzikich wysypisk w regionie
Niestety, nie jest to odosobniony przypadek w tej okolicy. W ostatnich miesiącach na terenie sołectwa regularnie pojawiają się kolejne składowiska odpadów. Najbardziej drastycznym przykładem była niedawna sytuacja, w której porzucono około 50 zużytych opon. Lokalna społeczność jest zdeterminowana, aby ukrócić ten proceder.
Ciekawostka
Warto wiedzieć, że wyrzucanie odpadów do lasu jest nie tylko nieetyczne, ale również bardzo kosztowne dla sprawcy w przypadku schwytania na gorącym uczynku. Nowelizacja przepisów zaostrzyła kary, za co obecnie grozi grzywna w wysokości nawet do 5000 złotych, a w określonych przypadkach sąd może nakazać sprawcy pokrycie kosztów rekultywacji terenu. Ponadto Lasy Państwowe coraz częściej montują nowoczesne fotopułapki, które są niemal niewidoczne dla ludzkiego oka i potrafią przesyłać zdjęcia podejrzanych pojazdów w czasie rzeczywistym bezpośrednio na telefony strażników leśnych.



