Dzisiaj oficjalnie dobiegł końca rządowy pakiet CPN chroniący kierowców. Od teraz stawki na stacjach benzynowych zależą wyłącznie od wolnego rynku, lokalizacji oraz polityki konkretnych operatorów. Oznacza to, że ceny paliw od 1 lipca zaczną się od siebie wyraźnie różnić w poszczególnych regionach kraju.
Koniec pakietu CPN – co to oznacza dla kierowców
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański potwierdził, że od dzisiaj znika centralny limit cenowy. Rządowa tarcza była rozwiązaniem tymczasowym, które powstało w odpowiedzi na kryzys na rynku ropy i napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie. W szczytowym momencie baryłka ropy kosztowała nawet 115–116 dolarów, natomiast obecnie jej koszt spadł do około 70 dolarów.
Wygaszenie programu oznacza powrót wyższej stawki VAT z 8 proc. do 23 proc. Eksperci rynkowi szacują, że średni wzrost kosztów na litrze paliwa wyniesie około 30–40 groszy. Ostateczna kwota na dystrybutorze zależy jednak od decyzji poszczególnych stacji paliw.
Kto najbardziej odczuje zmiany na stacjach
Powrót do rynkowych zasad ustalania stawek wpłynie na budżety wielu grup społecznych i zawodowych. Nowe ceny paliw od 1 lipca dotkną każdego, kto regularnie korzysta z transportu drogowego.
Zmiany odczują przede wszystkim:
- Kierowcy prywatni dojeżdżający codziennie do pracy.
- Rolnicy w trakcie zbliżających się prac polowych.
- Lokalne firmy transportowe oraz dostawcy towarów.
Sytuacja w regionach i dotychczasowe limity
Jeszcze wczoraj kierowcy mogli korzystać z maksymalnych cen urzędowych. Benzyna Pb95 kosztowała do 6,00 zł za litr, benzyna Pb98 do 6,68 zł za litr, a olej napędowy do 6,19 zł za litr. Od dzisiaj te ograniczenia już nie obowiązują.
Lokalny rynek w Koninie i całym regionie szybko zareaguje na nowe przepisy podatkowe. Z powodu braku odgórnych limitów warto porównywać oferty na różnych stacjach w okolicy, ponieważ różnice w cenach mogą być bardzo wyraźne.
Podsumowanie nowych zasad na rynku paliw
Rządowa osłona paliwowa przeszła do historii, ponieważ sytuacja na światowych rynkach ropy uległa uspokojeniu. Koszt tankowania ponownie zależy od konkurencji i lokalizacji stacji. Aby nie przepłacać, kierowcy powinni uważniej obserwować tablice cenowe w swojej okolicy.




