Zarzuty rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia usłyszeli trzej
młodzi koninianie. Zostali zatrzymani za napad na dwie ekspedientki
osiedlowego sklepu.
Trzy samochody, maszyny i urządzenia strawione przez ogień oraz straty
wynoszące 300 tys. zł - to bilans pożaru, do którego doszło wczoraj w
warsztacie samochodowym w Strzałkowie.
Kopali i bili, grozili siekierą domagając się zwrotu długu – to nie scena z filmu, a z jednej z konińskich szkoły. Dopiero po reakcji nauczyciela dwóch 19-letnich przestępców opuściło teren placówki. Do akcji wkroczyła powiadomiona przez pedagoga policja.
70 litrów oleju napędowego oraz prostownik do akumulatorów skradziono w miejscowości Adamów. Konińscy policjanci odzyskali trzy telefony komórkowe, które w ubiegłym roku zostały skradzione z szatni sali sportowej w jednej z konińskich szkół. Póki co funkcjonariusze nie ustalili sprawców.
Za jazdę na podwójnym gazie zasądzono mu prace społeczne. Podczas ich odrabiania złamał prawo po raz kolejny. Mowa o 32-letnim mężczyźnie, który wyniósł z zakładu w Wilczynie metalowe elementy. Informacja o kradzieży dotarła do kleczewskich policjantów. Funkcjonariusze dowiedzieli się, że złodziej próbował sprzedać łup w jednym z punktów złomu. Jego wartość wyceniono na 500 złotych. 32-latek został zatrzymany przez policję, a metalowe elementy odzyskane. Przestępcy grozi 5 lat więzienia.
Na ulicach Kłodawy przechodzącym kobietom zrywali z szyi złote łańcuszki i uciekali. Złodziei, którzy dopuścili się czterech takich kradzieży, zatrzymali kolscy i kłodawscy policjanci.
Prawie 4,5 tys. złotych – to cena, jaką zapłaciła mieszkanka Konina za swoją łatwowierność. Kobieta dała się nabrać dwóm oszustom, którzy odegrali przed nią absurdalną scenkę. Po tym jak wyszła z banku z gotówką, podszedł do niej mężczyzna. Zarzucił kobiecie, że ma przy sobie pieniądze, które wcześniej zgubił na ulicy. Po chwili do rozmówców podszedł kolejny mężczyzna z tym samym zarzutem wobec obojga.