Jeden dawca ratuje cztery osoby a czterem przedłuża życie.To jeden z argumentów, którym konińscy lekarze zachęcają do podpisywania deklaracji woli, czyli zgody na pobranie organów do przeszczepu. Ze statystyk wynika, że z roku na rok rośnie liczba przeszczepów jednak świadomość społeczna w tej dziedzinie nadal jest niewystarczająca.
W Polsce obowiązuje tzw. domniemanie woli – jeżeli nazwisko osoby zmarłej nie figuruje w rejestr sprzeciwów – lekarze mają prawo pobrać narządy do przeszczepu. W praktyce jednak, lekarze pytają krewnych zmarłego o zgodę, mówi doktor Ewa Masiakowska z Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia. Tymczasem w Polsce co 5 dni umiera człowiek,który nie doczekał się dawcy. Dlatego konińscy lekarze włączyli się w akcję promującą świadome dawstwo, czyli deklarowanie zgody na pobranie narządów. Jednym z działań – oprócz spotkań z mediami – będą rozmowy z pacjentami – zapowiada Bożena Janicka, szefowa PPOZ
W Polsce obowiązuje tzw. domniemanie woli – jeżeli nazwisko osoby zmarłej nie figuruje w rejestr sprzeciwów – lekarze mają prawo pobrać narządy do przeszczepu. W praktyce jednak, lekarze pytają krewnych zmarłego o zgodę, mówi doktor Ewa Masiakowska z Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia. Tymczasem w Polsce co 5 dni umiera człowiek,który nie doczekał się dawcy. Dlatego konińscy lekarze włączyli się w akcję promującą świadome dawstwo, czyli deklarowanie zgody na pobranie narządów. Jednym z działań – oprócz spotkań z mediami – będą rozmowy z pacjentami – zapowiada Bożena Janicka, szefowa PPOZ


