Centrum Kultury Oskard zakończyło tegoroczny program Teatr Polska w Koninie spektaklem, który wywołał wyjątkowo silne emocje i stał się impulsem do ważnej, choć trudnej rozmowy. „Ocalone” Piotra Rowickiego w reżyserii Mai Kleczewskiej to przedstawienie, które wstrząsa, porusza i zmusza do refleksji nad traumą wojenną kobiet, jednocześnie przywracając im należny głos.
Historia Ireny K. – od piekła wojny po próbę ocalenia pamięci
Widzowie poznali Irenę K., w którą po raz kolejny znakomicie wcieliła się Agnieszka Przepiórska. Bohaterka – dziś 80-letnia kobieta – ma odsłonić pomnik upamiętniający ofiary obozu przejściowego na Zieleniaku. Z czasem wracamy jednak do sierpnia 1944 roku, gdzie stajemy się świadkami dramatu dziewczynek i kobiet z warszawskiej Ochoty, brutalnie gwałconych przez oddziały SS RONA.
Przez najmroczniejsze wydarzenia prowadzi publiczność dwunastoletnia wówczas Irenka z ul. Opaczewskiej, cudownie ocalała z wojennego piekła. Jej wspomnienia – bolesne, szczere i głęboko poruszające – tworzą fundament całej opowieści. Finałowy apel bohaterki, będący ostatnim akcentem sztuki, nie pozostawia nikogo obojętnym, stając się hołdem dla wszystkich kobiet, które doświadczyły gwałtu wojennego.
Rozmowa, która była potrzebna
Twórcy przedstawienia zadbali, by publiczność nie pozostała sama z tak silnymi emocjami. Spotkanie po spektaklu, w którym wzięła udział Agnieszka Przepiórska, poprowadziła psycholog Iwona Michalak-Jędrzejczak. Dyskusja o traumie transgeneracyjnej okazała się niezwykle potrzebna i dla wielu osób oczyszczająca. Widzowie dzielili się swoimi przeżyciami, refleksjami oraz rodzinnymi historiami, nadając wydarzeniu dodatkową, wyjątkową głębię.
Fot. Dagmara Przeradzka




