Nadchodzące dni w naszym regionie upłyną pod znakiem ekstremalnych temperatur, które przypomną nam o surowym obliczu zimy. Analiza najnowszego meteogramu wskazuje, że po stosunkowo łagodnym piątku, Konin czeka gwałtowne uderzenie mrozu. Swoje apogeum osiągnie na przełomie stycznia i lutego. Mieszkańcy powinni przygotować się na warunki, w których temperatura minimalna może spaść do bardzo niskich poziomów.

Najzimniejszy przełom miesięcy od lat
Prawdziwe załamanie pogody rozpocznie się już w sobotę, 31 stycznia. Temperatura maksymalna nie przekroczy -7 stopni, a w nocy spadnie do -14 stopni Celsjusza. Jednak to niedziela i poniedziałek (1-2 lutego) zapowiadają się najbardziej dotkliwie. Temperatura minimalna osiągnie w poniedziałek aż -19 stopni Celsjusza. Warto zauważyć, że w te najmroźniejsze dni wiatr nieco osłabnie do około 18-19 km/h, co jest jedynym pozytywnym aspektem prognozy.
Śnieżna odwilż w połowie tygodnia
Sytuacja zacznie się dynamicznie zmieniać od wtorku, 3 lutego, kiedy słupki rtęci powolnym tempem ruszą w górę. Prawdziwy przełom nastąpi w środę, 4 lutego, oraz w czwartek, 5 lutego. Prognozowany jest gwałtowny wzrost temperatury maksymalnej, która w czwartek osiągnie 1 stopień powyżej zera. Ociepleniu towarzyszyć będą opady: w środę spadnie około 4,2 mm, a w czwartek 3,3 mm mieszanych opadów. Przy dodatniej temperaturze i wietrze wiejącym z prędkością 25 km/h może przynieść szybkie roztopy.
Bezpieczeństwo na drogach i chodnikach
Kierowcy oraz piesi muszą zachować szczególną ostrożność zwłaszcza w środę, 4 lutego. W tym dniu temperatura minimalna wyniesie jeszcze -11 stopni, podczas gdy maksymalna wzrośnie do -2 stopni przy jednoczesnych opadach, co niemal gwarantuje powstanie tzw. szklanki na jezdni. Silniejszy wiatr, osiągający w porywach do 26 km/h, dodatkowo obniży temperaturę odczuwalną, czyniąc aurę wyjątkowo nieprzyjemną.
Ciekawostka
Czy wiedzieli Państwo, że najniższą temperaturę w historii pomiarów w Polsce odnotowano nie w górach, lecz w Siedlcach w 1940 roku, gdzie termometry wskazały aż -41 stopni Celsjusza? Choć Konin rzadko doświadcza aż tak ekstremalnych mrozów, to specyficzne położenie w Dolinie Warty sprzyja tworzeniu się tak zwanych zastoisk mrozowych. Dzięki temu zjawisku, w bezwietrzne i bezchmurne noce, temperatura przy gruncie w okolicach konińskich bulwarów może być o kilka stopni niższa niż na wyżej położonych osiedlach.



