Właściciele restauracji mają dość i się otwierają!

"Stało się! Czara goryczy się przelała" – napisali poznańscy restauratorzy. Namawiają by przyłączyć się do akcji "OtwieraMy". 

Przedsiębiorcy są rozgoryczeni w związku z przedłużonymi o kolejne dwa tygodnie obostrzeniami. Jak ogłosił w poniedziałek minister zdrowia do 31 stycznia nieczynne mają być hotele, stoki narciarskie czy większość sklepów w centrach handlowych. Restauracje i punkty gastronomiczne mogą działać jedynie w formule "na wynos". 

 

Polscy przedsiębiorcy coraz częściej mówią o otwarciu – mimo obostrzeń. Wskazują, że wielu z nich grozi fala bankructw. Często kończą się oszczędności a utarg z działalności na wynos jest znacznie mniejszy niż normalnej. Mówią wprost – czujemy się pokrzywdzeni. 

 

Ostatnio głośno było o akcji przedsiębiorców z Podhala, który ogłosili "góralskie veto" – ich śladem poszli poznańscy restauratorzy, którzy ogłaszają właśnie "poznańskie veto". Powołują się też, na wyrok sądu dotyczący jednego z fryzjerów, który strzygł klientów – mimo obostrzeń. W jego przypadku sąd anulował karę 10 tys. złotych, nałożoną przez Sanepid – wskazując, że obostrzenia są niezgodne z konstytucją. Zbiorowe pozwy planuje też branża turystyczna czy branża fitness. 


Część poznańskich restauratorów postanowiła przyłączyć się do akcji #otwieraMy i – mimo wszystko – otworzyć swoje lokale 1 lutego. – Zdajemy sobie sprawę, że po tak długim lockdown'ie ciężko jest się otworzyć z dnia na dzień. Dlatego dając każdemu czas na przygotowanie lokalu pod ponowne otwarcie jako datę na wspólny powrót wybraliśmy 1.02.2021r. – napisali w mediach społecznościowych. 

 

Restauratorzy apelują, by inni przedsiębiorcy się do nich dołączali – bez względu na branżę. 


– Apelujemy do wszystkich lokali gastronomicznych (zarówno gastronomii nocnej jak i dziennej), ale też do innych pokrzywdzonych branży: hotelarzy, branży fitness, branży beauty, artystów, sektora eventowego, sklepów wielobranżowych, ale też do gości wszystkich tych miejsc (bez Waszej pomocy to nie może się udać) o pełną mobilizację. Walczymy o wspólne dobro, a nasz wspólny cel. Walczymy o normalność! – przekazali.

 

Przedstawiciele branży gastronomicznej przekonują przedsiębiorców, że prawo jest po ich stronie – a akcja ma na celu ratowanie miejsc pracy. 

 

– Im więcej lokali powie dość w pierwszym tygodniu lutego tym szybciej wywalczymy normalność, czyli nasze prawo do pracy, bo o nic więcej przecież nie chodzi. Chcemy tylko ratować nasze biznesy na które wielu pracowało całe życie, zapewnić bezpieczny byt sobie i swoim rodzinom. Pamiętajcie prawo jest po Waszej stronie! Ludzie siedzący po uszy w prawie mówią jasno, bez wprowadzenia jednego ze stanów nadzwyczajnych Państwo NIE MA PRAWA ograniczyć Waszej swobody prowadzenia działalności gospodarczej. Do zobaczenia 1 lutego w naszych lokalach! – dodali.

0 thoughts on “Właściciele restauracji mają dość i się otwierają!

  1. Mam kawiarnię. Chętnie przyłączę się do zbiorowego protestu.

  2. #otwieraMy ! ! !
    (Skopiowane z fb Kancelaria Adwokacka Magdalena Wilk)

    Króciutki poradnik dla przedsiębiorców, którzy zdecydują się otworzyć biznesy, zamknięte niekonstytucyjnymi regulacjami!

    1. Zachowajcie “reżim sanitarny” (jak ja nienawidzę tego określenia), możecie się kierować wytycznymi Sanepidu, które zostały wydane przed całkowitym zakazem działalności, zawsze będzie to argument za tym, że dbacie o bezpieczeństwo ludzi.

    2. W razie wizyty policji – grzecznie i uprzejmie odpowiadajcie na pytania. Z pewnością funkcjonariusz będzie chciał Was wylegitymować. To nie żadna hańba! Pokażcie dowód, po co robić dym, gdzie nie jest on konieczny. Policjant ma prawo do legitymowania nie tylko sprawców zdarzeń, ale i świadków. Jednocześnie policjant ma obowiązek podać swój stopień, im…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Ta witryna używa plików Cookie. Aby zapewnić jej poprawnie działanie, konieczne jest ich zatwierdzenie.

Facebook
Instagram
YouTube
Follow by Email