Z planu filmowego

Pięć dni zdjęciowych, godziny nieustającej burzy mózgów, setki pytań i wątpliwości – oto bilans kolejnego etapu produkcji dokumentu, który od lutego tworzą członkowie koła filmowego działającego w szkole podstawowej w Starym Mieście. Ostatni dzień (i wieczór!) z kamerą spędziliśmy w konińskim amfiteatrze oraz w ośrodku kultury w Ślesinie. Film opowiada o zespole tanecznym „Uśmiech” z Liśca Wielkiego, prowadzonym od kilkunastu lat przez Karolinę Zawal.

Planujemy – poza wzięciem udziału w gali rozdania Oscarów J – zgłosić obraz na 65. Ogólnopolski Konkurs Filmów Niezależnych OKFA im. prof. Henryka Kluby. Przypomnijmy, że kilka lat temu animacja klasy filmowej, działającej w ówczesnym staromiejskim gimnazjum, dostała się do etapu finałowego OKF-y. Zważywszy na fakt, iż kilkuminutowe „Łososie nie w sosie”, wykonane w technice animacji poklatkowej, konkurowały m.in. z produkcjami studentów i absolwentów słynnej łódzkiej filmówki, to jest co wspominać… Ważnym wydarzeniem dla młodych twórców był też pokaz specjalny etiudy fabularnej „Dług” podczas ubiegłorocznej gali wręczenia nagród festiwalu OKFA.


W tym roku postanowiliśmy przyjrzeć się zespołowi folklorystycznemu, działającemu od 45 lat w szkole podstawowej w Liścu Wielkim. Ostatniego dnia zdjęciowego rejestrowaliśmy występ „Uśmiechu” na scenie Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Ślesinie. Zanim zobaczymy efekt końcowy, trzeba się jeszcze uporać ze żmudnym procesem postprodukcji, który potrwa co najmniej do 6 kwietnia. Nie wiadomo, czy dokument przypadnie publiczności i jury do gustu, jednak nie to jest najważniejsze. Zgodnie z ideą koła filmowego zajęcia nie koncentrują się bowiem na osiągnięciu konkretnego celu edukacyjnego, lecz na samym procesie uczenia się, na wyzwalaniu kreatywności i wdrażaniu do uczestnictwa w życiu kulturalnym. Sposobów na to jest wiele, a jednym z nich zabawa: – Owszem, były zabawy, głównie zabawy. Dużo śmiechu, biegania… Nie było sztywno, że mamy to zrobić, nagrać i koniec. Wygłupialiśmy się po prostu przy okazji. Inaczej chyba trudno coś stworzyć – powiedział Adrian, który odpowiadał przede wszystkim za jakość dźwięku na planie.


Jeśli jesteście ciekawi, jak wyglądał proces tworzenia obrazu „Uśmiech”, zapraszamy do obejrzenia zdjęć oraz reportażu nakręconego i wyprodukowanego przez amatorów X muzy. Zaznaczamy, że to jest making of, czyli zapis tego, co działo się podczas kręcenia filmu, a nie dokument o zespole! Opiekę artystyczną nad całym przedsięwzięciem sprawowali Michał Baranowski (Good Film) oraz Katarzyna Roszak-Markowska. Producentami „Uśmiechu” są Szkoła Podstawowa w Starym Mieście oraz Biblioteka Publiczna Gminy Stare Miasto.

 

Katarzyna Roszak-Markowska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


Ta witryna używa plików Cookie. Aby zapewnić jej poprawnie działanie, konieczne jest ich zatwierdzenie.

Facebook
Instagram
YouTube
Follow by Email