Roman Jaszczak: „Medyk Konin ma wrócić na swoje miejsce”. Szczera rozmowa o historii, przyszłości i marzeniach

O początkach Medyka, zmianach w kobiecym futbolu, wyzwaniach współczesnego sportu oraz planach na przyszłość rozmawiamy z Romanem Jaszczakiem – założycielem klubu, wieloletnim trenerem i prezesem, człowiekiem, który od ponad 40 lat współtworzy historię kobiecej piłki nożnej w Koninie.

MASZ WAŻNĄ WIADOMOŚĆ?
Prześlij do naszej redakcji zdjęcie, film, lub informację!
+48 63 242 01 01

MATERIAŁ SPONSOROWANY

Lech Pilarski
Lech Pilarski
Redaktor Naczelny - Konin24.info - Konin News sp. z o.o.

Przez ponad cztery dekady Energa MEDYK KONIN stał się symbolem kobiecej piłki nożnej w Polsce! To właśnie tutaj swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiały zawodniczki, które później reprezentowały Polskę i występowały w największych klubach Europy. Dziś Medyk jest na etapie odbudowy, ale nie rezygnuje z misji, która od lat wyróżnia klub. Szkolenia młodych piłkarek i tworzenia im warunków do sportowego rozwoju.

O początkach Medyka, zmianach w kobiecym futbolu, wyzwaniach współczesnego sportu oraz planach na przyszłość rozmawiamy z Romanem Jaszczakiem – założycielem klubu, wieloletnim trenerem i prezesem, człowiekiem, który od ponad 40 lat współtworzy historię kobiecej piłki nożnej w Koninie. To szczera rozmowa o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości Medyka Konin. Zapraszamy do lektury ekskluzywnego wywiadu udzielonego naszej redakcji Konin24.info przez Romana Jaszczaka.

Medyk Konin jako marka miasta wywiad z Romanem Jaszczakiem

Lech Pilarski: Konin i kobiecy futbol. Czy Medyk jest dla miasta symbolem, a dla dziewczyn realną ścieżką rozwoju?

Roman Jaszczak: Pytanie jest i trudne i proste. Myślę, że Medyk jest dla miasta Konin marką. Ale marka Medyk Konin nie istnieje bez Konina, ponieważ tak naprawdę gdyby nie władze Konina i te obecne, i te poprzednie, Medyka Konin by na mapie piłki nożnej kobiet w Polsce czy w Europie nie było. Nie ukrywam jednak, że ta droga była trudna, długa i wyboista.

Pamiętam turniej w Złotowie wtedy Kadetek, na który przyjechał pan profesor Jackowski z WSS w Poznaniu jako obserwator Ministerstwa Sportu i miał zdecydować czy piłka kobieca wejdzie do programu Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży i rekomendował nas i pamiętam co mówił: „przecież te dziewczynki naprawdę się tu świetnie bawią. To jest coś wspaniałego patrzeć na te dziewczyny, które tak radują się w tej piłce nożnej, więc niech one grają!”

Medyk piął się w górę, piłka nożna kobiet w ogóle pięła się w górę w Polsce. Najpierw w drabince drugoligowej, potem awans do pierwszej ligi, no i zaczęły się pieniądze, natomiast mam wrażenie, że w obecnym czasie cała Polska Medykowi i Koninowi uciekła niestety i myślę, że to głównie związane jest z rozwojem, o który wiele lat walczyłem, aby właśnie ta piłka nożna kobiet w Polsce i w Europie się rozwinęła.

L.P.: Po 42 latach Medyka: z czego jest Pan dziś najbardziej dumny?

RR.J: Najbardziej dumny jestem z tego, że Medyk ciągle trwa! Jak pomyślę, ile klubów kobiecych powstało i upadło po drodze, jakie marki upadały. Zresztą do tej pory tak jest, że kluby powstają, sponsor upada i za chwile upada Klub.

Natomiast tu w Koninie dzięki i Urzędowi Miejskiemu i dzięki wielu moim przyjaciołom, którzy nas sponsorowali nasz klub ciągle trwa. Nigdy nie opieraliśmy swojej działalności na jednym sponsorze. Pamiętam czasy, kiedy moja jedna drużyna nazywała się SMS Biuro Raj, druga ZSGE Medyk Franspol a seniorki Medyk Polomarket, itd. Te nazwy się zmieniały, ale był czas, że postanowiliśmy każdego sponsora uhonorować nazwą którejś drużyny Medyka.

Natomiast ja jestem dumny z tego, że miałem wpływ nie tylko na rozwój Medyka. Ale również wpływ na rozwój ogólnie tej dyscypliny w Polsce.

Na przykład jak rodziły się pierwsze młodzieżowe rozgrywki w Polsce. Kiedy wszyscy działacze piłki nożnej kobiet w Polsce byli przeciwni, aby takie rozgrywki powstały. Pamiętam jak powstała młodzieżowa reprezentacja Polski. Nie miałem w ogóle świadomości, że w Polsce istnieje tylko futbol seniorek, a nie ma rozgrywek młodzieżowych Jako były profesjonalny piłkarz nie wyobrażałem sobie takiej sytuacji ale jednak tak było. Myślę, że jestem dumny z tego że byłem inicjatorem rozgrywek w Polsce, przyczyniłem się do powstania młodzieżowej Reprezentacji Polski wtedy w latach 80-tych do lat 18-u i 20-u i ku mojemu ogromnemu zdziwieniu narobiłem sobie z tego powodu wielu wrogów.

Odbudowa klubu i powrót do Ekstraligi

L.P.: Czy Medyk jest dziś bardziej klubem, który wraca do swojej historii, czy klubem, który buduje zupełnie nową opowieść?

R.J.: Medyk ciągle buduje swoją historię! Medyk się nie rozwiązał. Teraz udało nam się znowu wprowadzić kilka młodzieżowych zespołów do gry. Co roku zgłasza się do nas mnóstwo piłkarek na testy. W tamtym roku przetestowaliśmy około 300 młodzieżowych piłkarek i przyjęliśmy 70 nowych!  W tym roku przetestowaliśmy 500 piłkarek i przyjęliśmy 50 kolejnych. Naprawdę trzeba docenić pracę wszystkich trenerów naszej akademii. Medyk wraca na swoje miejsce. Nic się nie wydarzy od razu. Próbujemy to powoli odbudowywać.

Nasza pani wiceprezes Anna Sieńkowska od 1 lipca bardzo prężnie działa jako dyrektor sportowy. To właśnie był jej pomysł, aby zatrudnić trenerów z zagranicy. Nie wykonujemy nerwowych ruchów, spokojnie odbudowujemy pozycję Medyka. Wspaniale, że już będąc na emeryturze mogę z powrotem mieć cel, aby dalej działać. Całe szczęście moja rodzina zawsze mnie wspierała i mam nadzieję, że tak będzie dalej. Jeżeli jakaś choroba mnie nie dopadnie, to mam nadzieję że Medyk będzie z powrotem na miejscu, które mu się należy!

Akademia Medyka i szkolenie młodych piłkarek

L.P.: Dziś klub jest w okresie przebudowy. Jak chce Pan pogodzić presję awansu z cierpliwym budowaniem zespołu i szkoleniem młodych dziewczyn?

R.J.: Klub pomału wraca na swoje tory. Dzisiaj mamy 8 drużyn w rozgrywkach, mamy ponad 200 piłkarek w akademii, mamy dwa zespoły seniorek. Natomiast do pełni szczęścia potrzebne nam są sukcesy, czyli sukces w postaci powrotu do ekstraligi kobiet. Nasz system szkolenia, nasza edukacja albo łączenie ścieżki edukacyjnej ze ścieżką rozwoju sportowego działa i działać będzie dalej. Mamy już oddziały mistrzostwa sportowego w klasie 6 i 7 w szkole podstawowej nr 6 a za rok będziemy mieli trzy oddziały, czyli komplet. Mamy również cztery oddziały mistrzostwa sportowego w V LO przy ZSGE . Także dopiero za rok będziemy mieli całą odbudowaną ścieżkę rozwoju piłkarskiego dla dziewcząt w Koninie.

DNA Medyka Konin

L.P.: Jaką cechę Medyka — niezależnie od wyników — chce Pan zachować na kolejne 42 lata?

R.J.: Dziennikarze telewizyjni mówili „w DNA medyka jest kontra”.  Roman Jaszczak był prawie 40 lat trenerem tej drużyny. Od dwóch i pół roku nie jest. Więc ja nie mam już wpływu na to, żeby ta cecha została na stałe. Każdy trener ma swoją wizję taktyczną. Chciałbym, żeby do końca życia Medyk był uważany za markę Konina. Jaką cechę ma Medyk zachować? Kiedyś na finale Piłkarskiej Kadry (rozgrywki LZS) w Wielkopolsce, w Miejskiej Górce na zebraniu organizacyjnym trenerzy drużyn przeciwnych złożyli protest powołując si e na fakt że Konin jest miastem a nie wsią. Poprosiłem o przerwę i przyniosłem listę startową na której wpisywaliśmy również miejsce zamieszkania uczestniczek tego Finału i okazało się że wszystkie zawodniczki były z małych miejscowości. Po turnieju  usłyszałem komentarz, że Medyk Konin jest Realem Madryt kobiecej piłki w Polsce, bo wychowuje tyle  profesjonalnych i zdolnych młodych piłkarek.

Marzy mi się, żeby Medyk Konin zawsze był uważany za klub do którego przychodzą nie tylko dziewczynki z Konina ale z małych miejscowości i szły droga Ewy Pajor, Pauliny Dudek czy Ani Gawrońskiej i Niny Patalon.

Piłka nożna kobiet – dlaczego warto zacząć?

L.P.: Parę słów do dziewczyn, które wahają się, czy zacząć grać w piłkę: dlaczego warto?

R.J.: Dlaczego warto grać w piłkę? Bo piłka przynosi szczęście. Jeśli to wasze marzenie, to przypominam wam, dziewczyny, że rodzice mają obowiązek was wspierać. Jeśli chcesz zostać piłkarką, zrób wszystko co możesz by nią zostać. Piłka nożna może być całym waszym życiem, czyli pasją i jednocześnie pracą. Jak się kocha swoją pracę, to się pracuje całe życie.

Gdyby miał Pan wskazać jedną lub więcej zawodniczek, które najlepiej oddają charakter i DNA Medyka — kto by to był i dlaczego?

R.J.: Nie, nie, nie, chyba nie mógłbym tego zrobić, bo w Medyku grało wiele wspaniałych piłkarek. Mógłbym tak na szybko tylko powiedzieć, że jest to Ewa Pajor, Ania Gawrońska, Paulina Duda czy dr Bata Stepanow. Trudno oceniać, by nikogo nie pominąć. Wychowało się tu wiele wspaniałych piłkarek, wiele wspaniałych zawodniczek, wiele wspaniałych trenerek, wiele wspaniałych fizjoterapeutek. Wychowało się tu wiele wspaniałych ludzi i myślę, że wiele wspaniałych sędzi piłkarskich. Myślę, że to jest największa duma i chluba, że oprócz wspaniałych ludzi związanych z piłką nożną wychowało się tu wiele wspaniałych kobiet.

L.P.: Gdyby mógł Pan jeszcze raz usiąść na ławce przy pierwszym meczu Medyka w 1985 roku, co powiedziałby Pan młodszemu sobie?

R.J.: Młodszemu sobie? „Roman, nie biegaj wzdłuż linii, nie krzycz, nie machaj rękami, jak będziesz kochał swoją pracę i ciężko pracował wyniki przyjdą same!” Mogę poprzeć to wspaniałą reakcją sędziego. Graliśmy bardzo ważny mecz, który decydował, czy awansujemy do pierwszej ligi z Pumą Zabrze. Jeden koniński sędzia liniowy, mówi do mnie: „Panie trenerze, niech się Pan nie denerwuje! Jak dalej będzie Pan robił to, co robi, to wyniki przyjdą same!”. I to jest na potwierdzenie tego, co przed chwilą powiedziałem. „Roman, nie biegaj wzdłuż linii, nie krzycz, nie machaj rękami, jak będziesz kochał swoją pracę i ciężko pracował wyniki przyjdą same”

Jak zmieniła się kobieca piłka przez 40 lat?

L.P.: Jak zmieniło się podejście rodziców do piłki nożnej dziewcząt od momentu, gdy zakładał Pan Medyka?

R.J.: Kiedyś to był ogólny protest całego konińskiego środowiska! Nikt nie chciał dać córki do piłki nożnej. Na początku drużyna składała się tylko z uczennic z Zespołu Szkół Medycznych.  Kiedy zdobyłem tytuł magistra wf przeniosłem się ze Szkoły Podstawowej nr 1, gdzie prowadziłem klasy sportowe piłki nożnej chłopców.

Ś,P. pani dyrektor Będkowska, jak odszedłem zlikwidowała klasy sportowe. Powiedziała wtedy: „Klasy sportowe w szkole tak, ale z takim wariantem jak Jaszczak. Bez Jaszczaka nie.” Dziewczyny same się  zgłaszały. Przez wiele lat mieliśmy duży problem z rodzicami. Rodzice nie chcieli się zgodzić, ciągle byli przeciwni. Dziewczyny same się zgłaszały, były to  uczennice mojej szkoły, albo już jako osoby dorosłe. Rodziców trzeba było ciągle przekonywać. W Zespole Szkół Medycznych musiałem przekonywać koleżanki nauczycielki, które widziały we mnie i piłce nożnej tylko zło. Pisałem nawet referaty naukowe udowadniając, że piłka nożna kobiet to jest sport mało kontuzjogenny w przeciwieństwie do łyżwiarstwa figurowego i gimnastyki artystycznej. Potem pojawił się problem rodziców. Bywało bardzo często, że tata akceptował wybór córki, natomiast mamy już nie. Teraz się to zdarza coraz rzadziej. Rodzice są już świadomi, mając utalentowaną córkę wożą ja często po trzech, czterech ośrodkach i wybierają ten ośrodek który najbardziej im odpowiada i cieszymy się bardzo że mamy więcej chętnych niż możliwości. Ostatnio na spotkaniu z trenerami akademii trochę się zdenerwowałem i rzuciłem tekst no przecież piętra w Bursie Wam nie wybuduję ! Energa Medyk Konin jest to projekt jeszcze na kolejnych 40 lat co najmniej!

Przychodzi co roku do Konina kilkadziesiąt dziewcząt z całej Polski i trzeba by o tym pomyśleć poważnie, czy czasami jednak tego piętra nie wybudować, albo nie wybudować całkiem nowej bursy, bo myślę, że

Medyk Konin za pięć lat?

L.P.: Proszę dokończyć moje zdanie: „Medyk Konin za pięć lat będzie…”

R.J.: MISTRZEM POLSKI!


Medyk Konin patrzy w przyszłość!

Rozmowa z Romanem Jaszczakiem pokazuje, że Medyk Konin to znacznie więcej niż klub piłkarski. To miejsce, które przez ponad 42 lata wychowało setki zawodniczek, trenerek, sędzi,fizjoterapeutek, nauczycielek i ludzi związanych z kobiecym futbolem. Choć dziś klub przechodzi etap odbudowy i walczy o powrót do piłkarskiej elity, jego fundamenty pozostają niezmienne. Szkolenie młodzieży, rozwój talentów i konsekwentne budowanie silnej marki Konina na sportowej mapie Polski.

W wypowiedziach założyciela Medyka wyraźnie widać przekonanie, że sukces nie rodzi się z dnia na dzień. Potrzebne są cierpliwość, systematyczna praca i ludzie, którzy wierzą we wspólny cel. To właśnie dlatego klub rozwija akademię, inwestuje w szkolenie oraz tworzy kolejne możliwości dla dziewcząt marzących o piłkarskiej karierze. Na zakończenie rozmowy Roman Jaszczak odpowiada na pytanie o przyszłość Medyka jednym, krótkim zdaniem: „Mistrzem Polski!”. Trudno o bardziej wymowne podsumowanie ambicji człowieka, który od ponad czterech dekad udowadnia, że w sporcie marzenia mogą stać się rzeczywistością!

Co sądzicie o przyszłości Medyka Konin? Czy klub wróci do Ekstraligi i ponownie będzie walczył o najwyższe cele?

Leave a reply

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Informacje publikowane na portalu Konin24.info są możliwe dzięki wsparciu:

  • Asona Energy - Lider w budowie farm fotowoltaicznych, magazynów energii, agregacji energii, optymalizacji energii oraz w tworzeniu spółdzielni energetycznych.
  • Kancelaria Adwokacka Mateusz Muszalski - Renomowany Adwokat w Łodzi. Specjalizuje się w zakresie prawa karnego, cywilnego i gospodarczego, Który w niedługim czasie będzie otwierać filię w Koninie. Rozwody, Prawo Rodzinne, Karne, Cywilne.
  • Emeree Divine - Luksusowe gorsety, które modelują i podkreślają sylwetkę, łącząc perfekcyjne krawiectwo z nowoczesnym wzornictwem. Hołd dla kobiecej siły, elegancji i ponadczasowego piękna.
  • Holterm - Lider w dostaw oleju pirolitycznego.
  • Transportwpolsce.pl
  • SkiResort - Nowoczesny, całoroczny kompleks z krytymi stokami narciarskimi i symulatorami jazdy, umożliwiający naukę oraz trening narciarstwa i snowboardu przez cały rok. To miejsce stworzone dla dzieci, dorosłych, początkujących i zaawansowanych miłośników aktywnego wypoczynku.
  • Restauracja Alpejska - Wyjątkowe miejsce inspirowane klimatem Alp, łączące eleganckie wnętrza z autentyczną kuchnią opartą na alpejskich smakach. To idealna przestrzeń na lunch, kolację, spotkanie biznesowe, rodzinne uroczystości oraz wyjątkowe wydarzenia.
  • Solinerg - Doświadczony wykonawca farm fotowoltaicznych oraz magazynów energii. Spółka działa w sektorze OZE od 2019 roku, czerpiąc z ponad 16-letniego doświadczenia Grupy InSense w energetyce odnawialnej.

PROMOCJA

MATERIAŁ PROMOCYJNY

Konin
zachmurzenie umiarkowane
18.7 ° C
18.7 °
18.7 °
85%
2.6m/s
74%
pon.
18 °
wt.
22 °
śr.
26 °
czw.
19 °
pt.
22 °

WYDARZENIA
WYDARZENIA

Więcej

Sygnał24
UWAGA

Więcej

Mogłeś przegapić