Znajdź nas na Facebook

fb.com/konin24.info Niedziela 22.04.2018 r. Imieniny: Łukasza, Kai, Nastazji

Ocena: 1
1 0

Śladami Niepodległości - Emisariusz (4)

Konin 07.01.2018 13:21

Śladami Niepodległości - Emisariusz (4)

. Wojsko obsadziło strategiczne punkty miasta. Częste patrole legitymowały przechodniów. Wśród opustoszałych ulic miasta rozlegał się tylko głuchy stukot końskich kopyt, a znad ognisk wojskowych biwaków, rozbitych na placach Warszawy, rozbrzmiewał tęskny głos mandolin i słowa popularnego wówczas w rosyjskim wojsku walca „Minuwszyje dni".


Po krwawych doświadczeniach 8 kwietnia 1861 roku unikano bezpośrednich starć z siłami zbrojnymi zaborcy. Jednak mimo pozornego uspokojenia walka nie ustawała. Zmieniły się tylko jej formy. 1 sierpnia ukazał się pierwszy numer podziemnej gazetki pt. „Strażnica". Zaczęto też organizować „iluminacje" (polegające na ustawianiu świec w oknach) w narodowe rocznice i prawdziwe „zaciemnienia" w urzędowe święta. Nasilała się też liczba mszy w intencji Ojczyzny. Zaczęto w różnych miejscach stawiać pamiątkowe krzyże, pod którymi gromadziły się tłumy dla wspólnych, patriotycznych modłów. Także odpusty i pielgrzymki nabrały religijno-patriotycznego charakteru. Podczas uroczystości na Jasnej Górze zebrało się 80 tysięcy pielgrzymów. Podobnie liczne były uroczystości nad Niemnem i pod Horodłem dla uczczenia Unii Polsko-Litewskiej.

Poważną, wychowawczą rolę odgrywała prowadzona przez Kościół akcja trzeźwości.  Zataczała ona szerokie kręgi w postaci „Bractw Trzeźwości" oraz imponujących, indywidualnych działań. Dość powiedzieć, że gdy w guberni wileńskiej w 1859 roku wypito jeszcze 900 tysięcy wiader wódki, to już w następnym roku tylko 550 tysięcy Reinhold hrabia Tyzenhaus zamyka w swych dobrach wszystkie gorzelnie i 44 karczmy. Nie były to gesty odosobnione.

Akcja ta, choć w zasadzie „niepolityczna", wywołała poważne zaniepokojenie władz. Świetnie motywy tego zaniepokojenia oddaje wymiana zdań między namiestnikiem Gorczakowem a oberpolicmajstrem Aniczkowem.

Gdy tego ostatniego namiestnik zapytał czy przybyła licznie do Warszawy szlachta „łajdaczy się jak zwykle", Aniczkow odparł: „Wręcz przeciwnie, jest tak rozsądna, że aż dreszcz przechodzi, gdy nad tym pomyśleć".

W ślad za zaniepokojeniem przyszła reakcja. Władze zakazały organizowania „Bractw Trzeźwości", a działaczy abstynenckich karano wysokimi grzywnami.

Mimo takich czy innych pociągnięć rząd dość biernie przyglądał się zajściom. Nie oznacza to, że zaprzestał nasyłania na msze szpicli, którzy notowali słowa politycznych kazań, a nawet naznaczali farbą ubrania wiernych śpiewających „nieprawomyślne" pieśni.

Względna bierność rządu wynikała z faktu, że całą energię skierował na przygotowanie wyborów do powołanych z carskiej łaski rad.

Starannie spreparowana ordynacja wyborcza i akcja polityczno-policyjna, w połączeniu ze zróżnicowaniem poglądów opozycji na same wybory, sprawiły, że mimo spektakularnych form protestu wybory przebiegły spokojnie.

Nie ustawały jednak msze patriotyczne (tylko w dwóch najgorętszych miesiącach, w samej Warszawie, odbyło się ich 300!) i inne uroczyste obchody narodowych okazji.


Podziel się swoją opinią

( Redakcja nie odpowiada za treść komentarzy, są one opiniami pozostawionymi przez użytkowników portalu konin24.info)

Powiązane informacje:



Najczęściej przeglądane informacje:


Dawno temu w Kramsku... Pamiętacie Władusia ? Dawno temu w Zagórowie... Lata trzydzieste - Dobry uczynek