Rafał Brzoska i inni znani przedsiębiorcy angażują się w rozwój małych reaktorów jądrowych. W tym samym czasie Konin przygotowuje się do inwestycji w centrum danych dla sztucznej inteligencji. W mojej ocenie te dwie wiadomości pokazują kierunek zmian: rozwój biznesu coraz mocniej zależy od dostępu do niezawodnej energii.
Co chcą zrobić inwestorzy?
Według „Rzeczpospolitej” grupa przedsiębiorców ma zainwestować około 500 mln zł w Synthos Green Energy Michała Sołowowa. Wśród inwestorów wymieniono Rafała Brzoskę, Krzysztofa Pawińskiego, Matiego Staniszewskiego, Dariusza Gałęzewskiego i Michała Wypychewicza. Spółka rozwija przedsięwzięcia oparte na technologii małych reaktorów modułowych BWRX-300.
Celem jest rozwój biznesu jądrowego na kilku rynkach. W Polsce partnerem SGE jest Orlen, z którym działa poprzez Orlen Synthos Green Energy. Wśród rozważanych lokalizacji wskazywane są Włocławek i Stawy Monowskie. Zapowiedziane 500 mln zł to kapitał wspierający rozwój przedsięwzięcia, a nie pełne finansowanie budowy elektrowni. To ważne rozróżnienie. Wejście rozpoznawalnych przedsiębiorców może zwiększać zainteresowanie kolejnych inwestorów, ale nie usuwa wyzwań związanych z finansowaniem, przygotowaniem i realizacją projektu. Zainteresowanie technologią trzeba dopiero przełożyć na działające instalacje.

Dlaczego biznes patrzy w stronę energetyki?
Odczytuję tę decyzję jako inwestowanie w jeden z fundamentów przyszłej gospodarki. Można rozwijać logistykę, produkcję czy usługi cyfrowe, ale każda z tych działalności potrzebuje sprawnej infrastruktury i przewidywalnych warunków funkcjonowania.
Nie przesądzam, jakie indywidualne motywacje mają poszczególni inwestorzy. Z perspektywy przedsiębiorcy widzę jednak wyraźnie, że energia przestaje być wyłącznie pozycją na fakturze. Jej dostępność może decydować o lokalizacji zakładu, skali działalności i możliwości dalszego rozwoju. Właśnie dlatego warto obserwować, czy za kapitałem i deklaracjami pójdą kolejne etapy realizacji. Nazwiska przyciągają uwagę. Ostatecznie znaczenie będą miały koszty, terminy i zdolność dostarczania energii odbiorcom.
Konin po drugiej stronie tego samego równania

Energa poinformowała 4 września 2026 roku o podpisaniu listu intencyjnego z Miastem Konin i Centralną Grupą Energetyczną w sprawie współpracy przy zasilaniu Data Center Konin. Wartość planowanej inwestycji określono na blisko 3 mld euro, a rozpoczęcie prac zapowiedziano na początek 2027 roku. W komunikacie projekt przedstawiono jako największe w Polsce centrum danych dla AI.
Tu spotykają się dwa kierunki rozwoju. Z jednej strony biznes szuka nowych źródeł energii, z drugiej przygotowuje infrastrukturę, która będzie tej energii potrzebować. To powiązanie gospodarcze, nie informacja o zawartym kontrakcie. Nie ma podstaw, aby przedstawiać konińskie centrum danych jako obiekt z potwierdzonym zasilaniem z konkretnego małego reaktora.
Dla Konina najważniejsze jest wykorzystanie tej zmiany. Uważam, że miasto potrzebuje przedsięwzięć, które mogą przyciągnąć specjalistów, zamówienia i długoterminową działalność gospodarczą. Samorząd wskazuje na oczekiwane wpływy z podatku od nieruchomości. Projekt przewiduje również odzysk ciepła z serwerowni. Źródło: komunikat Energi.
Realne korzyści zależą od realizacji inwestycji i jej warunków. Wartość projektu nie jest dochodem miasta. Warto już teraz rozmawiać o możliwościach współpracy z lokalnymi firmami, potrzebnych kwalifikacjach i wpływie przedsięwzięcia na mieszkańców.
Od budowy do wieloletniej odpowiedzialności
W dyskusji o atomie i centrach danych nie powinniśmy pomijać eksploatacji. Samo uruchomienie obiektu nie kończy pracy. Potrzebne są przeglądy, diagnostyka, monitoring i jasny podział odpowiedzialności za reagowanie na usterki.
To perspektywa O&M, czyli obsługi i utrzymania technicznego. Zarządzanie aktywami obejmuje także koszty, umowy, dokumentację i ocenę wyników. W działalności ASO Energy PRO właśnie na takie całościowe podejście do aktywów energetycznych zwracam uwagę.
Jako ekspert OZE uważam, że rozwój nowych technologii powinien prowadzić do budowy sprawnie współpracującego systemu. Źródła wytwórcze, sieć, magazynowanie i zasilanie rezerwowe trzeba oceniać łącznie, zgodnie z wymaganiami odbiorcy. Zaangażowanie Rafała Brzoski i innych przedsiębiorców to ważny sygnał dla rynku. Dla Konina lekcja jest praktyczna: warto przygotować się do gospodarki, w której kompetencje energetyczne będą wspierały nowe inwestycje. Szansa pojawia się dziś. O jej wykorzystaniu zdecyduje jakość wykonania.
O autorze
Piotr Muszalski – przedsiębiorca i ekspert OZE związany z Koninem oraz ASO Energy PRO. Pisze o energetyce, biznesie i zarządzaniu aktywami.




