W czwartkowy wieczór (8 grudnia) w Galerii Pięknego Przedmiotu Giotto swoje prace prezentował sam Giotto Dimitrow.
– Tym razem sięgnęliśmy po szkice Giotta, od których on zawsze rozpoczyna pracę czy to nad rzeźbą, czy to nad obrazem – powiedziała Mira Dimitrow otwierając wystawę.
– Bo szkic jest najpierw, nazywam go chwilówką. Jest zapisem chwili, w której wyobrażam sobie jak będzie wyglądała praca finalna. Rysuję więc, prawie notując, podstawowy kształt, zamysł, bryłę, podziały. I prawie nigdy nie jest tak, że finalna praca jest dokładnie taka sama jak na początku – uzupełnił znany koniński rzeźbiarz i malarz Giotto Dimitrow.
Wernisaż był okazją do tego by przyjrzeć się bliżej wielu innym pracom utalentowanej rodziny – obrazom i rysunkom Miry oraz syna Christo – znakomicie poruszającego się w świecicie grafiki komputerowej.